Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2114°C
186°COd dłuższego czasu podmioty gospodarcze, m.in. banki czy firmy korzystają z elektronicznego podpisu. Odręczna parafka trafiła do kosza, a wraz z nią stosy dokumentów. Cała inicjatywa e-podpisu jest powiązana przede wszystkim z wymogiem przesyłania deklaracji do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w formie elektronicznej. Zatem wszystkie jednostki, które rozliczają ZUS-owskie składki za więcej niż pięć osób muszą zaopatrzyć się w tzw. certyfikat kwalifikowany czyli kartę z wbudowanym procesorem, i za jej pomocą podpisywać niezbędne dokumenty. Taki wymóg wprowadzono 20 lipca 2008 roku. Atutem e-podpisu jest to, iż ma on większe zastosowanie. Może służyć do wystawiania faktur, podpisywania umów czy udziału w aukcjach internetowych.
Dokument opatrzony podpisem elektronicznym jest równoważny dokumentowi podpisanemu własnoręcznie. – Podporządkowaliśmy się procedurom związanym z przesyłaniem deklaracji do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Istnieją jeszcze e-faktury oraz systemy bankowe, które ograniczają obieg papierowych dokumentów. Dla dużych firm jest to ogromny plus. Jedynym mankamentem jest fakt, że przedsiębiorcy płacą za wszelkiego typu innowacje z własnej kieszeni, a zasady wprowadzane są odgórnie. Często bez uzgodnień. – podkreśla Piotr Fusiarski, dyrektor ekonomiczny oraz wiceprezes jednego z rybnickich przedsiębiorstw transportowych.
Certyfikat kwalifikowany to niewielki zestaw, w którego skład wchodzą: karta z wgranym plikiem podpisu elektronicznego, odpowiedni czytnik i oprogramowanie. Całość to wydatek około 300 złotych. Każdy pracownik, który korzysta z e-podpisu, musi mieć osobny zestaw. Dla większych korporacji i banków e-podpis to spore ułatwienie. Korzystanie z elektronicznego obiegu dokumentów podpisanych w ten sposób to przede wszystkim oszczędność czasu. Nie tylko dla instytucji ale i jej klientów. – Używamy jednego certyfikatu kwalifikowanego do kontaktów z wieloma instytucjami, urzędami i klientami. Prowadzimy sprawy urzędowe, biznesowe, cywilno-prawne za pośrednictwem internetu oraz skracamy czas ich realizacji. Zabezpieczamy także podpisane dokumenty elektroniczne przed zmianami przez osoby nieupoważnione. – wymienia Alina Stahl z biura prasowego jednego z banków komercyjnych.