Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2114°C
186°C
Muariolanza to ceniona formacja muzyczna grająca tzw. ambient jazz. Grupa właśnie wydaje najnowszą płytę, jej premiera odbędzie się na mysłowickim Off Festivalu. Zespół współtworzą rybniczanie, Sylwester Walczak, basista, i Pierre, perkusista.
Obaj są doskonale znani w środowisku muzycznym. Sylwek przez pięć lat koncertował z Edytą Jungowską, popularną aktorką, znaną szerszej publiczności z serialu „Na dobre i na złe”. Pani Edyta przygotowała spektakl „Tragital, czyli gotujący się pies” z piosenkami m.in. Agnieszki Osieckiej, Czesława Niemena, Jacquesa Brela i Nicka Cave’a. Zaprosiła Sylwka do udziału w tym projekcie.
Pierre – chyba tylko najbliżsi znają jego imię i nazwisko – to wielki orędownik łączenia współczesnej elektroniki z żywym graniem. Jest założycielem i liderem formacji Massive Experimental Quartet. Gra również w zespole Ice Machine, który został dostrzeżony przez Piotra Kaczkowskiego, kultowego dziennikarza radiowej Trójki. Pan Piotr umieścił utwór zespołu „Raj na ziemi” na składance „minimax pl 5”, prezentującej najciekawsze dokonania debiutantów polskiej sceny muzycznej.
Oprócz rybniczan Muariolanzę tworzą: Mariusz Orzełowski (gitarzysta), Dominik Mietła (trębacz), Marcin Babko (autor tekstów, człowiek od efektów specjalnych), Zylaa (wizualizator, grafik). Właśnie w tym składzie nagrali nowy krążek. Płyta nazywa się „Wszystko będzie inaczej”. – Bo gramy inaczej. Tym razem prezentujemy dziesięć krótkich, konkretnych utworów, z których większość można nazwać po prostu piosenkami. Poprzedni album trwał prawie godzinę, choć było na nim tylko sześć utworów. Tu jest dziesięć piosenek, a całość trwa tylko trochę ponad pół godziny – mówi Marcin Babko.
Piosenki nie są łatwe, w końcu to ciągle nowoczesny jazz, ale nie brakuje w nich melodii i przebojowości. Jest w nich też dużo funky, reggae, a nawet rocka. Są orientalne instrumenty i sample z Maroka. Wszystko w niespotykanej dotąd na polskiej scenie produkcji. Album wyprodukował Pierre. Tytułowa piosenka zaczyna się słowami: „Coś jest nie tak: te wszystkie zespoły brzmią tak samo”. Muariolanza brzmi jak żaden inny.
Ważne są także teksty. – Mówią o nadziei w kryzysie, o polskiej rzeczywistości widzianej oczami przedstawicieli pokolenia ’70 – wyjaśnia Marcin Babko.
O utworze promującym płytę, „Falami’, już zrobiło się głośno. Można w nim bowiem usłyszeć głos samego Larsa Ulricha, perkusisty słynnego zespołu Metallica. Bębniarz mówi, że jego „ulubiony polski zespół to Muariolanza”. Chłopcy z Muariolanzy dopadli Larsa podczas ostatniej wizyty jego zespołu w Polsce i nagrali jego głos.
Muariolanza zagra w niedzielę, 9 sierpnia, na Off Festivalu w Mysłowicach. Jesienią ruszy w trasę po polskich klubach.