Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-7-15°C
-10-14°C
Zespół Carrantuohill będzie gospodarzem sceny folkowej na Przystanku Woodstock. – Jurek Owsiak, organizator Przystanku, ma do nas pełne zaufanie. Pozwala nam zapraszać artystów, przygotowywać cały program – mówi Bogdan Wita, gitarzysta Carrantuohill.
Scena folkowa będzie funkcjonowała dwa dni, w piątek i w sobotę. – Będzie dużo kolorowego grania z różnych stron świata. Chyba po raz ostatni zagra Atmasfera, która od kilku lat gości na naszej scenie. W tym roku mieli już nie grać, ale zostali laureatami Złotego Bączka, czyli nagrody dla najlepszego zespołu poprzedniego Przystanku. W nagrodę wystąpią na scenie głównej. A że z Ukrainy mają trochę kilometrów do przejechania, to udało mi się przekonać Jurka Owsiaka, żeby jeszcze raz wystąpili na scenie folkowej. Strasznie ich lubimy – wyjaśnia Bogdan Wita.
Wystąpi też Chodska Vlna, zaprzyjaźniony z Carrantuohillami zespół grający folk czeski. Będzie dużo reggae, np. z Nowej Zelandii. Zagra też wodzisławsko-gorzycka formacja Tabu. Zespół wystąpi w piątek o godz. 17. Hitem będzie koncert zespołu Fanfara-Kalashnikov. To rumuńsko-serbska grupa, grająca bardzo energetyczną muzykę z dużą liczbą bębnów. Zamknie koncerty na scenie folkowej pierwszego dnia. Koncerty na scenie folkowej poprowadzi Tomasz Lenard, „Emeryt”, znany rybniczanom chociażby z jubileuszowego koncertu Carrantuohill w naszym teatrze. – Przygotowuje dużo dodatkowych akcji między występami zespołów. Będzie przezabawnie. Tomek chce zrobić np. otwarcie sceny folkowej z pompą, a że jest emerytowanym strażakiem, to naprawdę będzie się działo! – śmieje się Bogdan Wita.
Tarantule, tak pieszczotliwie mówią o nich fani, zagrają na Przystanku dwa razy. W piątek o 19 na scenie folkowej i w sobotę na dużej scenie (godz. 15.10). W czasie drugiego występu towarzyszyć im będzie grupa 40 tancerzy! – Przez dziesięć dni 70-osobowa grupa tancerzy z całej Europy przebywała na warsztatach w Krakowie, gdzie pod okiem mistrzów uczyła się tańca irlandzkiego. Najlepsi wystąpią z nami na Woodstocku – tłumaczy Wita.
Można powiedzieć, że zespół „zgarnie” ich na Przystanek. – Dzień przed Woodstockiem przyjeżdżamy do Krakowa, gramy koncert w kinoteatrze Kijów razem z nimi. Potem wszyscy jedziemy do Kostrzyna – mówi Bogdan Wita. Dodaje, że Jurkowi Owsiakowi na pewno spodoba się to przedsięwzięcie. – On uwielbia, jak się dużo dzieje na scenie. Więc jak wskoczy chmara 40 tancerzy, będzie w siódmym niebie – stwierdza Bogdan Wita.
Muzycy Carrantuohill traktują Przystanek jako rozgrzewkę przed festiwalem folkowym Sari, który organizują we wrześniu w Żorach. – Oglądamy zespoły na Woodstocku. Jeśli się sprawdzają, zapraszamy je na Sari. W tym roku jedną z gwiazd naszego festiwalu będzie np. chorwacki zespół Cinkusi, który w ubiegłym roku grał na dużej scenie Woodstocku – dodaje Bogdan Wita.