Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-8-13°C
-10-14°C
– Właśnie wydałaś pierwszą solową płytę. Kiedy cię zobaczymy na koncercie w naszym regionie?
– W sierpniu gramy koncert ze Łzami w Raciborzu. Zapraszam wszystkich fanów zespołu! Na razie gram dużo koncertów z Łzami. Jesienią wyruszę w trasę koncertową, promującą moją solową płytę.
– Przyjeżdżasz czasem do rodzinnego Tworkowa?
– Oczywiście, nawet bardzo często. Przyjeżdżam do moich rodziców. Często zostawiam u nich mojego synka Tobiasza. Wtedy, kiedy mam koncerty, działania promocyjne. Tobiasz ma osiem lat, więc też zabieram go ze sobą w trasy, ale wciąż sporo czasu spędza u dziadków.
– Kilka lat temu, przed świętami Bożego Narodzenia, mówiłaś mi, że kupujesz synkowi na gwiazdkę perkusję. Czy dotrzymałaś słowa?
- Oczywiście, kupiłam cały zestaw perkusyjny. Ale okazało się, że Tobiasz miał taki trochę słomiany zapał do tego instrumentu. Ale ciągle pasjonuje go muzyka. Od roku uczy się gry na instrumentach klawiszowych. Jest zdolnym chłopcem. Może pójdzie w moje ślady, ale to już jego decyzja.
– Czy Tobiasz ma swoich ulubionych artystów?
– Ma, chociaż oni często się zmieniają. Najpierw był Jean Michel Jarre, potem Mika, który śpiewał m.in. piosenkę „Relax, take it easy”. Teraz, kiedy tak głośno jest o Michaelu Jacksonie, Tobiasz zaczyna odkrywać jego twórczość.
– A ty jesteś fanką króla popu?
– Nigdy nie byłam fanką Michaela Jacksona, ale doceniam to, co zrobił dla muzyki. Jego przeboje są nieśmiertelne, zostaną z nami na zawsze. Uważam, że był jedyny w swoim rodzaju. Nie chcę oceniać jego życia poza sceną, bo pewnie nigdy nie poznamy całej prawdy. Zresztą nie chcę jej poznawać. Był wybitnym artystą i o tym powinniśmy pamiętać.
– Pogadajmy trochę o modzie. Na Festiwalu w Opolu zaskoczyłaś wszystkich czerwonym włosami...
– Nie czerwonymi, tylko marchewkowymi! (śmiech) Ścięcie włosów i właśnie taki kolor zaproponował mi Maciek Majcher, fryzjer stylista. A ponieważ jestem kobietą, która czasem lubi zmienić swój wygląd i nie boi się takich eksperymentów, zgodziłam się. Czuję się w tych włosach bardzo dobrze i na pewno przez całe wakacje pozostanę marchewkowa!
– Zdarza ci się robić zakupy w naszym regionie?
– Tak. Kiedy jestem na Śląsku, często można mnie spotkać w rybnickiej Plazie. Tam najczęściej kupuję ciuchy dla Tobiasza, w Sephorze kupuję kosmetyki, a po zakupach razem chodzimy do kina.
– A na czym ostatnio byłaś?
– Kilka dni temu zobaczyłam film „Udręczeni”. To horror, trochę za bardzo efekciarski jak dla mnie. Za mało uwagi poświęcono sferze duchowej. Ale można zobaczyć. Nie polecam natomiast „Antychrysta”, szkoda czasu!
– Wybierasz mroczne kino. Tymczasem twoja solowa płyta jest bardzo radosna.
– To prawda. Myślę, że dobrze pokazuje moje drugie oblicze. Radosne, pogodne, uśmiechnięte.
– Dwa teksty na płytę napisał twój życiowy partner. Czy jesteś z nich zadowolona?
– Do tych piosenek mam wyjątkowy stosunek, bo to nasze muzyczne dzieci. Ja skomponowałam muzykę, Maciek napisał teksty. Ale nigdy nie śpiewałam tekstów, które nie były mi bliskie. Na płycie, obok mnie i mojego ukochanego, pojawia się jeszcze kilku innych autorów. Każdy tekst jest dla mnie wyjątkowy.
– Są też twoje kompozycje.
– Tak. Jestem z nich bardzo dumna. Wcześniej byłam współkompozytorką wielu piosenek Łez. Przed rozpoczęciem pracy nad płytą solową nauczyłam się trochę grać na gitarze i sama skomponowałam kilka utworów. Wśród nich „Graj chłopaku graj”, mój ulubiony.
– Na płycie zamieściłaś podziękowania dla Elżbiety Biskup, dyrektorki Młodzieżowego Domu Kultury w Raciborzu.
– To bardzo ważna osoba w moim życiu. Kiedyś była moją nauczycielką, później relacja nauczyciel – uczeń zmieniła się w przyjaźń, ale do dziś to właśnie pani Ela udziela mi lekcji śpiewu. Ale też często spotykamy się prywatnie, dzwonimy do siebie, plotkujemy.
– Czy nie byłaś zazdrosna, kiedy Adam Konkol, twój kolega z zespołu, napisał płytę Pauli?
– Nie. Ja wówczas już pracowałam nad swoją solową płytą. Poza tym ważne jest to, że każdy z nas może się również realizować na boku. Nie możemy zamykać się w klatce. Łzy na pewno na tym nie ucierpią. Gramy mnóstwo koncertów. Jesienią wchodzimy do studia nagraniowego, na początku roku powinna ukazać się nasza nowa płyta.
Magdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca CO
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
Jak rodzić z uśmiechem?
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
Uczelnia dla pielęgniarek