Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-7-15°C
-10-14°CMieszkaniec Knurowa wybrał się do Gliwic, ale tylko dzięki patrolowi policji wyprawa nie skończyła się tragicznie. W minioną środę, 22 lipca, kilkanaście minut przed północą 32-letni mężczyzna został napadnięty i pobity przez trzech bandziorów. Napastnicy dopadli go na skwerze przy ulicy Dworcowej.
– Byli bardzo brutalni. Bili mężczyznę pięściami i kopali po całym ciele. Kiedy leżał bezbronny na ziemi, ograbili go z odzieży, rozbierając praktycznie do naga. Zostawili jedynie slipki – relacjonuje sierż. sztab. Arkadiusz Ciozak z zespołu prasowego gliwickiej policji. Na szczęście w chwili, gdy bandyci pastwili się nad 32-latkiem, w pobliżu przechodził partol policji, który wkroczył do akcji. Okazało się, że cała trójka to mieszkańcy Pyskowic w wieku 15, 25 i 28 lat. Dwaj dorośli byli kompletnie pijani. Mieli po 2,1 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. 15-latek był trzeźwy. Dorośli trafili do izby zatrzymań. Knurowianin odzyskał buty oraz ubranie.
Do bulwersującego rozboju doszło też w Parku Zdrojowym przy ulicy 1 Maja w Jastrzębiu. Dwaj mieszkańcy miasta w wieku 15 i 16 lat napadli na 71-letnią kobietę, która wyszła na spacer z psem. Wszystko działo się 21 lipca w południe. Młodszy z napastników uderzył starszą panią tak mocno, że przewróciła się na ziemię. Chłopcy zabrali jej saszetkę i uciekli. – W saszetce znajdowało się niecałe 40 zł – mówi st. post. Inez Biernacka, oficer prasowy jastrzębskiej policji. Ofiara wróciła do swojego bloku i od sąsiadki zadzwoniła na policję. Policjanci przeszukali okolicę i na ulicy Wodzisławskiej zatrzymali delikwentów razem z łupem. Jeden to ich dobry znajomy. Odzyskaną saszetkę z pieniędzmi zwrócono prawowitej właścicielce.