Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-7-15°C
-10-14°C
Policjanci, prokuratorzy i urzędnicy wodzisławskiego starostwa badają sprawę nielegalnych piaskowni, jakie kilka tygodni temu na terenie Wodzisławia wykryli strażnicy miejscy. Firmom z Rydułtów i Marklowic, które trudziły się wydobyciem piasku bez wymaganej koncesji, grożą ogromne kary finansowe!
Na trop nielegalnych piaskowni przy ulicach Młodzieżowej i Letniej strażnicy miejscy trafili dzięki interwencjom mieszkańców. – Zgłaszali nam, że od jakiegoś czasu drogi w tym rejonie są mocno zanieczyszczane przez pojazdy wywożące piasek. Pojechaliśmy na miejsce i okazało się, że firmy prowadzące wydobycie nie posiadają na tę działalność wymaganego zezwolenia starosty. Sprawę przekazaliśmy zatem do starostwa – mówi Janusz Lipiński, komendant straży miejskiej. Wszystko odbywało się na prywatnych działkach. Ich właściciele użyczyli teren firmom z Rydułtów i Marklowic. Nie wiedzieli, że piasek wydobywany jest nielegalnie.
– Tłumaczyli, że chcieli po prostu wyrównać teren. Ale to mało przekonujące argumenty, bo wywieziono stąd zbyt dużo piasku – stwierdza Sylwester Plusa z powiatowego wydziału ochrony środowiska. Starosta zlecił pomiar ilości wydobytego piasku. Z gruntów przy ulicy Letniej wywieziono go w sumie prawie 12 tys. m sześc., a przy ulicy Młodzieżowej niecałe 4,5 tys. m sześc. – Na pewno tak duża ilość piasku nie była nikomu potrzebna do celów prywatnych, na przykład do budowy domu. Przypuszczamy, że działalność ma związek z budowaną autostradą. To póki co jednak tylko przypuszczenia, które zweryfikujemy w trakcie postępowania – zastrzega Sylwester Plusa.
Już dziś wiadomo, że kara za nielegalne wydobywanie piasku liczona będzie w setkach tys. zł! – W przypadku ulicy Letniej będzie to co najmniej 450 tys. zł – wylicza wstępnie Sylwester Plusa. Na razie nie wiadomo, czy ukarani będą też sami właściciele działek. – Na wniosek prokuratury wszczęliśmy postępowanie w sprawie nielegalnych piaskowni. Zbieramy materiały i przesłuchujemy pierwszych świadków. Jeszcze nikt nie usłyszał żadnych zarzutów – informuje sierżant Marta Czajkowska, rzeczniczka policji w Wodzisławiu.
Magdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca CO
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
Jak rodzić z uśmiechem?
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
Uczelnia dla pielęgniarek