Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-8-13°C
-10-14°CPani Alina z Knurowa postanowiła więcej nie płacić dwóch rachunków za stacjonarny telefon. Bo niby czemu miałaby to robić? Korzysta z jednego aparatu i to w bardzo oszczędny sposób. Dzwoni tylko wtedy, gdy musi, czyli niezbyt często. O dziwo, płaci za to częściej i więcej niż inne osoby. Co miesiąc o uiszczenie skrupulatnie naliczonej kwoty upominają się aż dwaj operatorzy: Telekomunikacja Polska SA i Tele2, choć z tym drugim nigdy nie podpisywała umowy. Poczciwa starsza pani, nauczona szacunku do urzędowych pism, długo sumiennie regulowała obie faktury.
Wreszcie za namową córki odważyła się powiadomić Tele2, że nie będzie dłużej płaciła dwa razy za to samo. Operator powołuje się na umowę, którą rzekomo zawarł z mężem starszej pani. Sęk w tym, że knurowianin nie żyje od pół roku, a wdowa nie znalazła w domu żadnego pisemnego potwierdzenia rzeczonego porozumienia. Nie może też zapytać zmarłego, jak to było z tą umową. W tym miejscu trzeba wyjaśnić, że swego czasu Tele2 zawierało ustne umowy z abonentami TP SA o korzystanie z tańszego telefonowania za pomocą prefiksu. Wybierając numer 032, omijało się droższe lokalne połączenie. Potem jednak taki sam prefiks wprowadziła TP SA. Mimo to Tele2 nie zaniechało wysyłania faktur.
Starsza pani kilkakrotnie oznajmiała pracownikom biura obsługi Tele2, że wypowiada porozumienie, choć i tak nie wiadomo, czy takowe zostało zawarte. Wówczas ci chcieli rozmawiać z panem Ludwikiem, mężem knurowianki. Pani Alina tłumaczyła, że małżonek nie żyje. Odpowiedź nie zadowalała drugiej strony. Niezrażeni sytuacją wdowy pracownicy Tele2 konsekwentnie wydzwaniali pod jej numer, chcąc wyjaśnić sprawę z panem Ludwikiem. Potem informowali, że umowa obowiązuje również panią Alinę. Nie pomagały żadne tłumaczenia. Kiedy firma Tele2 upadła, starsza pani uwierzyła, że to koniec koszmaru. Nic podobnego. Wkrótce odebrała telefon z Netii, która przejęła klientów Tele2. W końcu knurowianka poprosiła o pomoc w rozwiązaniu umowy pracowników TP SA, bo zagubiona kobieta nie była w stanie sama rozwikłać problemu. Okazuje się, że powinna wysłać do Netii pismo, w którym rezygnuje z usług operatora.
W naszym kraju zawsze miało się dobrze cwaniactwo. Niejeden delikwent chciał zarabiać na nieboszczykach. Nieuczciwi agenci ubezpieczali w drugim filarze martwe dusze, czyli zmarłych. Pobierali za to prowizję. Proceder ujrzał światło dzienne i „zaradni inaczej” agenci stanęli przed sądem. Nie brakuje też innych przekrętów „na telefon”. W słuchawce miły głos informuje, że prawdopodobnie kupiliśmy wadliwą partię filtrów do wody. Dlatego powinniśmy wybrać numery takie a takie, by przekonać się, czy urządzenie jest sprawne. Gdybyśmy to zrobili, wkrótce otrzymamy fakturę za telefon z kwotą, która wbije nas w fotel.
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Jak rodzić z uśmiechem?
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
Uczelnia dla pielęgniarek
Kto ma pomysł na rybnicki żużel?
Wodzisław: Gorąca zupa od miasta!