Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-7-15°C
-10-14°C
Jeszcze rok temu terenowe agencje Poczty Polskiej, w których można było opłacić rachunki, nadać i odebrać listy polecone czy paczki, działały niemal w każdej wsi na terenie gminy Gorzyce. Sukcesywnie takich punktów jednak ubywa, bo prowadzące je osoby nie chcą więcej dokładać do interesu. Poczta Polska zmieniła bowiem zasady współpracy.
Teraz na terenie gminy Gorzyce działają już tylko dwie terenowe agencje pocztowe – w Rogowie i Olzie. Poza nimi jeszcze w samych Gorzycach jest gminna placówka urzędu pocztowego. To tu muszą się teraz zgłaszać mieszkańcy po odbiór przesyłek poleconych. – Dla wielu mieszkańców to kłopot. Zgłaszają się do nas, byśmy go rozwiązali. Ale nie mamy na to wpływu. Próbowaliśmy interweniować u dyrekcji Poczty Polskiej, bo przecież jesteśmy największą w województwie śląskim gminą wiejską, gdzie odległości pomiędzy poszczególnymi wsiami są spore. Ale te argumenty nie wystarczają – rozkłada ręce Wioletta Langrzyk, rzecznik prasowa Urzędu Gminy w Gorzycach.
Kolejne agencje poczty w gminie znikają. Od 1 lipca ze współpracy z Pocztą Polską zrezygnowała Teresa Wiecha, która w Czyżowicach w swoim sklepie z artykułami papierniczymi przez ostatni rok prowadziła dodatkowo punkt pocztowy. – Warunki, jakie mi zaproponowano na kolejny rok, były nie do przyjęcia. I tak musiałam dokładać do interesu, bo na przykład nie zwracano kosztów przewozu przesyłek i pieniędzy do placówki w Gorzycach. Ale jakoś wychodziłam na swoje, bo nadrabialiśmy prowizjami za poszczególne usługi – mówi Teresa Wiecha. Dla przykładu, miesięcznie w Czyżowicach nadawano i odbierano około 600 przesyłek poleconych. – Prowizja za te usługi wynosiła około 300 zł miesięcznie. Teraz je zabrano – żali się pani Teresa.
Michał Dziewulski z biura prasowego dyrekcji generalnej Poczty Polskiej w Warszawie potwierdza, że operator zmienił zasady współpracy z terenowymi agencjami. – Jak każda firma, szukamy oszczędności. Nie obniżamy kwoty gwarantowanej za współpracę, która uzależniona jest od danego regionu. Zmieniliśmy jednak zasady wypłacania prowizji za usługi. Rzeczywiście najbardziej ucierpiały na tym punkty z terenów wiejskich, bo tam najwięcej ludzi korzysta z usługi przesyłek poleconych – wyjaśnia Michał Dziewulski i dodaje, że nie ma mowy o indywidualnych negocjacjach umowy.
Tymczasem w Czyżowicach mieszkańcy przygotowują pisemny protest, który trafi do dyrekcji Poczty Polskiej. Podpisało się już pod nim ponad 200 czyżowiczan. – Nie sądzę, by to pismo przyniosło jakieś efekty. Ale mieszkańcy sami wyszli z taką inicjatywą – stwierdza Teresa Wiecha. Michał Dziewulski zapewnia natomiast, że Poczcie Polskiej zależy na jak największej sieci terenowych agencji. – Będziemy jeszcze rozmawiać z panią, która do tej pory prowadziła taki punkt w Czyżowicach. Ewentualnie będziemy szukać kogoś innego do współpracy – mówi Dziewulski. Gorzycki urząd gminy rozgląda się natomiast za innym operatorem pocztowym. – Jeśli terenowe agencje Poczty Polskiej będą znikać z naszej gminy, będziemy zmuszeni skorzystać z oferty innych firm, których nie brakuje dziś na rynku – stwierdza Wioletta Langrzyk.
Magdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca CO
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
Jak rodzić z uśmiechem?
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej