Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-7-15°C
-10-14°C
Podatkowy spór Elektrowni Rybnik i urzędu miasta trwał od 2005 roku. Korzystne dla gminy rozstrzygnięcia zapadły najpierw w Samorządowym Kolegium Odwoławczym i Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Katowicach. Elektrowni wtedy pozostało już tylko złożenie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, co też zrobiła. Wyrok NSA jest prawomocny, więc nie przysługuje jej już żaden środek odwoławczy.
Jeszcze w 2003 roku zakład wpłacił podatek od nieruchomości za tereny pod zalewem według stawki przewidzianej dla gruntów zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej (60 groszy za 1 m kw.) W kolejnym roku, uznając wkład firmy w życie Rybnika, władze miasta stworzyły dla elektrowni specjalną, tańszą kategorię podatkową – grunty pod przemysłowymi zbiornikami wodnymi (42 grosze za 1 m kw.). W 2005 roku elektrownia złożyła jednak deklarację podatkową, opiewającą na kwotę o prawie 6 mln zł mniejszą niż ta z roku poprzedniego. Zdecydowała wtedy, że za grunty pod zalewem zapłaci podatek według kilkakrotnie niższej stawki przewidzianej dla gruntów pod wodami płynącymi.
Stało się to po tym, jak dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach uznał Zalew Rybnicki za zbiornik retencyjny i ustanowił na nim obwód rybacki. Druga część sporu dotyczyła elektrofiltrów. Zakład zmodernizował i obudował sześć z ośmiu wszystkich, wydając na każdy po 18 mln zł. Tymczasem urzędnicy magistratu wyliczyli podatek od nieruchomości, biorąc pod uwagę wartość urządzeń. – Jako jedyna elektrownia w kraju płaciliśmy podatek od nieruchomości uzależniony od wartości elektrofiltrów. Wyszło na to, że im więcej inwestowaliśmy w ekologię, tym więcej płaciliśmy – denerwował się prezes Jerzy Chachuła.
Prezydent miasta Adam Fudali w 2005 roku zwrócił się do elektrowni o uzupełnienie deklaracji podatkowej o brakującą kwotę, ale ta wystąpiła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Katowicach. Ostateczną decyzję w sprawie owego odwołania wydał teraz NSA. Od tamtej pory też elektrownia Rybnik płaciła niższy podatek od nieruchomości według tamtej deklaracji. – Rozstrzygnięcie jest korzystne dla miasta, a w dobie kryzysu będzie cieszyła nas każda złotówka, która zasili budżet – komentuje Adam Fudali.
Magdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca CO
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
Jak rodzić z uśmiechem?
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
Uczelnia dla pielęgniarek