Subskrypcja newslettera

Pomyślnie zapisno adres e-mail!
Dziękujemy!

Aby skonfigurować swoją subskrypcję kliknij tutaj

Zmień miasto dla prognozy pogody

Wybierz miasto:

24 maja 2012 BliźniętaZnak zodiaku: Bliźnięta
(23.05 - 21.06)

» horoskop dla Bliźnięta
Pogoda dla:Rybnik [ zmień miasto ]
DziśJutro
burza z deszczem2114°C
prawie bezchmurnie186°C
Imieniny:
Maria, Wincenty, Milena
» złóż życzenia
Przeszukaj:
Media:
Dział:
Branża:
Utwórz kanał RSS:
Dział: Miasto: Ile:
Zapisz się na newsletter, który otrzymasz na adres e-mail: wysyłaj:
Zaloguj się do swojego profilu:
[ zapomniałem hasło ]
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Zaloguj poprzez Facebook
SKOK
Startuj z biznesem
Skazany za zabójstwo jest zapraszany na naukowe sympozja

Struktura kryształu

15-07-2009

Jaś Kolano zajmuje się fizyką, żeby odkupić swoją winę. 28 lat temu zabił człowieka. Teraz siedzi w Zakładzie Karnym w Jastrzębiu Szerokiej. Od czasu do czasu udaje mu się wyrwać na spotkanie z naukowcami. Ostatnio był przez kilka dni na forum energetycznym we Wrocławiu. – Bawiliśmy się zimną fuzją – wyjaśnia. Na wolność wyjdzie w 2018 roku. Bo do 25 lat za morderstwo dołożono mu jedenaście za inne, drobniejsze przestępstwa.
Zakład może opuszczać tylko w towarzystwie osoby zaufania publicznego. Najczęściej jest to jeden z profesorów, który ręczy za Jasia, że znowu nie popełni jakiegoś głupstwa i wróci na czas. Bo Jasiu ma na sumieniu dwa tzw. niepowroty, na których trochę narozrabiał. Pierwszy raz zbłądził w 1989 roku. Chciał odebrać mamę ze szpitala. Brakowało mu kilkunastu godzin. Poszedł prosić sędziego o ten czas. – Usłyszałem: a jak mordowałeś, to matkę w d... miałeś?! Odwróciłem się na pięcie i wyszedłem – opowiada. Nie miał pieniędzy, więc zaczął włamywać się do sklepów z różnym sprzętem. Omijał, jak utrzymuje, prywatne domy, bo zdawał sobie sprawę z tego, że może pozbawić kogoś dorobku całego życia.
Chciał udowodnić
– Obrabowałem dwa sklepy, zostałem skazany za cztery – twierdzi. Dostał pięć lat. Drugi raz nie wrócił z przepustki w 1998 roku. Po tym, jak po raz piąty odmówiono mu warunkowego zwolnienia. Postanowił udowodnić wymiarowi sprawiedliwości, że da sobie radę na wolności i przez okrągły rok nie wejdzie w konflikt z prawem. Wytrzymał dziewięć miesięcy. Potem zaczął pić. – Lekarz powiedział mi, że złapałem jakąś tropikalną chorobę i zostało mi niewiele życia. Stwierdziłem, że przynajmniej dobrze się zabawię – wspomina. Śmiertelne schorzenie okazało się alergią, ale Jasiu nie trzeźwiał całymi tygodniami. Policja ustaliła, że dopuścił się też przestępstw narkotykowych, choć on twierdzi, że tego akurat nie pamięta.
Wrócił za kratki mocno wyniszczony i z kolejnymi sześcioma latami do odsiadki. – Postanowiłem, że z tym koniec. I trzymam się do dzisiaj – mówi. W ostatnich miesiącach był na trzech przepustkach. Z forum energetycznego jechał do Szerokiej z trzygodzinną rezerwą czasową. Jeden ekspres wypadł, drugi miał opóźnienie. Kolano dzwonił z trasy do zakładu karnego. Usłyszał, że nic się nie stało, że ma spokojnie podróżować, że ważne, że w ogóle wraca. – Nie zdążyłem nawet oddać próbki palladu, którą wypożyczył mi Uniwersytet Śląski – ubolewa. Jasiu nie rozstaje się ze swoim laptopem. Jako jedyny spośród ponad 1200 osadzonych może mieć taki sprzęt. Przenośnego asusa sprezentował mu człowiek zafascynowany fizyką tak jak on.
Luneta z okularów
Do pełni szczęścia brakuje mu tylko dostępu do internetu. Kiedy po raz pierwszy zobaczył, jakie daje to możliwości, a było to u profesora Jerzego Warczewskiego na Uniwersytecie Śląskim, opadła mu, jak mówi, szczęka. – Przez dwa lata badałem poziomy energetyczne w komórce palladu, a wystarczyło wystukać w wyszukiwarce te kilka słów – ubolewa. Jasiu skończył tylko szkołę podstawową. Zamiłowanie do nauki wyniósł z dzieciństwa. Mieszkał w pięknej okolicy, otoczonej lasem i wodą. Nocami gapił się w gwiazdy. Interesowało go to, co jest tam wysoko. Z okularów dziadka zrobił lunetę. Oberwał za to mocno, ale mógł wpatrywać się w to swoje niebo, choć wtedy, jak przyznaje, więcej niż oczy widziała wyobraźnia.
Rozwijał ją w nim ojciec, spawacz precyzyjny, pytając syna np., jak to się dzieje, że z ziarenek wyrastają drzewa. Po morderstwie Jasiu trafił do Zakładu Karnego w Strzelcach Opolskich. Tam zaczął studiować fizykę, choć atmosfera temu nie sprzyjała. Zapisał się do zawodówki obuwniczej, żeby móc wypożyczać książki. Zaczął też pisać listy do naukowców, a oni wysyłali mu książki. – Dostałem od nich w sumie 314 pozycji z różnych dziedzin: biochemii, genetyki, wirusologii – wymienia. Za te kontakty trafiał do... karceru, bo klawisze nie kryli, że mają dość naukowców. Sytuacja zmieniła się dopiero w Raciborzu, w zakładzie dla niebezpiecznych osadzonych. Pomógł mu pułkownik Tadeusz Korecki, długoletni dyrektor.
Platyna z Księżyca
– Trafiłem do niego po pierwszym niepowrocie. Zerkał to na mnie, to w moje papiery. Spodziewałem się tyrady w stylu: ty bandyto. A on powiedział: Jasiu, widzę, że nie jesteś głupi, a czasem zachowujesz się jak gówniarz. Obiecał, że jeśli przez miesiąc nie wezmą mnie do raportu, to on przyniesie mi trzy książki, które sam wybiorę. Nie wierzyłem w to, bo do raportu można było trafić za najmniejsze przewinienie, a ja miałem dość rogatą duszę – opowiada. Zawziął się jednak, w efekcie się udało, a pułkownik Korecki po całym Raciborzu szukał potem jednego podręcznika dla Jasia. Teraz Kolano z dumą prezentuje efekty swoich badań. Pracuje nad sztucznymi mięśniami, które nie będą ustępowały naturalnym.
Marzy o tym, by ludzie bez kończyn mogli mieć inteligentne protezy i znów byli sprawni. Rozrysował minielektrownię, dzięki której kierowca mógłby jeździć na gramie deuteru do końca życia. Wymyślił gwiazdolot o napędzie fotonowym. – Na Marsa można dotrzeć w półtora dnia, z Księżyca wozić platynę – rozmarza się. Mieszka w siedmioosobowej celi. Towarzysze patrzą na niego różnie. Jedni pytają, podglądają, inni pukają się czoło. – I po co ci to? Ja dostanę blachę, ty dostaniesz blachę. Ja sobie leżę, ty harujesz – zwykł mawiać jeden z kompanów. Blacha to w żargonie więziennym odmowa warunkowego zwolnienia.
Musiał zrozumieć
Miał 19 lat, kiedy zabił. Udusił starszego mężczyznę, kawalera, któremu pomagał w pracach domowych. Raz poszedł do niego naprawić pompę. Potem pili wino. Młody Kolano miał już wychodzić, gdy tamten zaczął się do niego przystawiać. Jasiu twierdzi, że nie pamięta dokładnie, co się wtedy stało. – Byłem przekonany, że postąpiłem słusznie. Przecież on chciał mnie skrzywdzić. Dopiero ojciec uświadomił mi, że zrobiłem coś złego. Że odebrałem drugiemu człowiekowi coś najcenniejszego – mówi. Potrzebował dwóch lat, żeby to zrozumieć. Po kolejnej wizycie taty, już w więzieniu, poczuł, że coś go dławi. Że nie może złapać oddechu, że jest bezradny. – Padłem na kolana na środku celi i zacząłem płakać – wspomina.



Jan Kolano nie szuka ani rozgłosu, ani pieniędzy. To dziennikarze proszą o kolejne wywiady, a on informuje naukowców o swoich wynalazkach i pomysłach, wysyła projekty, oddaje je za darmo. Marzy o skończeniu studiów: fizyki na Uniwersytecie Śląskim. Chce uczyć się u swojego guru, profesora Jerzego Warczewskiego, kierownika Zakładu Fizyki Kryształów. Aby to było możliwe, sąd musi mu złagodzić rygor. – Pan Jan już dwa razy zawiódł zaufanie. Nie ma pewności, że na wolności będzie przestrzegał porządku prawnego – stwierdza młodszy chorąży Tomasz Marciniak, oficer prasowy Zakładu Karnego w Jastrzębiu Szerokiej. (adr)


Ćwiąkalski obrońcą prezydenta
23-05-2012 Waldemara Sochę przed sądem będzie reprezentował profesor Zbigniew Ćwiąkalski, jeden z najwybitniejszych polskich prawników, były minister sprawiedliwości.
Prawnik radził w redakcji
Prawnik radził w redakcji "Nowin"
23-05-2012  Dziś w redakcji "Nowin" dyżurował mecenas Czesław Błażyca. Porady prawnej zasięgnęło kilkanaście osób.
Kaszub poparł Ślązaków: Ślązacy to silny naród!
23-05-2012 Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej cieszy się, gdyż wstawia się za nim Artur Jabłoński, współprzewodniczący Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych.
Pożar samochodów napędził mieszkańcom stracha
23-05-2012 Jeden samochód się spalił, a trzy zostały uszkodzone. To bilans groźnie wyglądającego pożaru w zakładzie naprawczym przy ulicy Katowickiej w Raciborzu. 
Czerwionka: Aż dwie osoby spadły z dużej wysokości!
23-05-2012 Aż dwaj pracownicy spadli dzisiaj z dużej wysokości podczas prac w gminie Czerwionka-Leszczyny.  
Za ACTA pod sąd!
Za ACTA pod sąd!
23-05-2012 Policja złożyła doniesienie na maturzystę, bo nie miał zgody na manifestację. W Rybniku takich ceregieli nie było!
Najlepszy student mieszka w Rybniku
Najlepszy student mieszka w Rybniku
23-05-2012 Trudno zliczyć kierunki, które studiował! To naprawdę tęga głowa.
Dwa śmiertelne wypadki
23-05-2012 W mieście doszło do dwóch tragedii przy pracy. W zeszły czwartek wczesnym popołudniem podczas robót budowlanych na posesji przy ulicy Bojowników 63-letni wodzisławianin nagle zasłabł i osunął się na barierki.
Świerklanom gratulujemy IV ligi! Zobacz, jak z awansu cieszyli się piłkarze i kibice
Świerklanom gratulujemy IV ligi! Zobacz, jak z awansu cieszyli się piłkarze i kibice
23-05-2012 Forteca Świerklany zagra w przyszłym sezonie w piłkarskiej IV lidze! Zespół trenera Piotra Haudera awans zapewnił sobie na cztery kolejki przed końcem rozgrywek.
Obywatelskie NIE dla straży miejskiej
Obywatelskie NIE dla straży miejskiej
23-05-2012 Czy pomysł likwidacji straży miejskiej obejmie cały region? Działacze oddziału Kongresu Nowej Prawicy w Rybniku uruchomili procedurę zmierzającą do rozpisania referendum w sprawie likwidacji straży miejskiej.
Nie chcą straży miejskiej. Będzie referendum?
Nie chcą straży miejskiej. Będzie referendum?
23-05-2012 Szymon Kempny, inicjator przedsięwzięcia, prezes rybnickiej Nowej Prawicy, złożył w urzędzie miasta wniosek o referendum w sprawie likwidacji straży miejskiej w Rybniku.
Śląsk: Powoli, bez konfliktów, a do celu
23-05-2012 Po spotkaniu z mieszkańcami Stowarzyszeniu Osób Narodowości Śląskiej przybyło członków.
Mistrzowie ortografii
23-05-2012 Blisko 500 osób zmagało się z blamażami, niby-historykami, reporterzynami, baronem Pierre de Coubertin i tego typu językowymi pułapkami.
Monika śpiewa dalej!
23-05-2012 Zespół The Chance z rybniczanką Moniką Marcol znów w sobotę znalazł się w dogrywce „X Factora”! I znów dał radę! Walczy więc dalej w programie TVN-u.
Kto wystąpi przed Gunsami
Kto wystąpi przed Gunsami
23-05-2012 Zespoły Bloo, Symetria i Złe Psy wystąpią przed grupą Guns N` Roses, która zagra 11 lipca na stadionie miejskim.
Mój basista zna Gunsów
23-05-2012 Rozmowa z Andrzejem Nowakiem, liderem zespołu Złe Psy
Zwierzęta też cierpią!
23-05-2012 Na szczęście przypadki okrucieństwa wobec zwierzaków zdarzają się jedynie incydentalnie.
Miłość i opieka
Miłość i opieka
23-05-2012 Rozmowa z Przemysławem Plucikiem, kierownikiem schroniska dla zwierząt w Rybniku.
Dyktat fachowców? Nic z tego!
Dyktat fachowców? Nic z tego!
23-05-2012 Sezon budowlany w pełni. Podpowiadamy, jak zabezpieczyć się przed niesolidnymi wykonawcami. Ich naprawdę nie brakuje. Prześcigają się cenami, każdy mówi, że to on jest najlepszy, a jego materiały najsolidniejsze. Rzeczywistość najczęściej bywa zupełnie inna. Jak sobie radzić?
Zamawiamy speca. Do czego mamy prawo?
23-05-2012 Rozmowa z Sonią Karwot, powiatowym rzecznikiem praw konsumentów w Rybniku
› zobacz więcej...

Wyślij Zakładki Facebook GaduGadu Twitter Wykop

Szukamy doradcy ds. reklamy...

Tresna 2012
Czy popierasz pomysł likwidacji straży miejskiej?



[ zobacz inne sondy ]
Amber 2012
Czas generowania strony: 2.41 sek. (c: 2.65, z: 84, m: 0.01833 sek)