Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2114°C
186°C
Od kilku lat na polskich drogach mamy motoryzacyjny pluralizm. Samochodom przybywa konkurencja jednośladów. Ich popularności sprzyjają coraz bardziej zakorkowane samochodami centra miast. Kiedyś po naszych drogach jeździły tylko lekkie motocykle produkowane albo w kraju, albo u naszych sąsiadów. Silnik o pojemności 350 centymetrów sześciennych, w jaki były wyposażone czeskie cezetki bądź enerdowskie emzetki, był szczytem marzeń. Dziś na drogach pełno japońskich czoperów i ścigaczy z silnikami bijącymi często pojemności silników samochodowych. Od niedawna lawinowo rośnie też liczba skuterów. Coraz więcej młodych ludzi dojeżdża nimi do szkół i na uczelnie. W ubiegłym roku cztery skutery dla swoich gońców zakupił rybnicki magistrat, w tym w służbowe skutery zaopatrzyła się z kolei straż miejska. Obecnie w Rybniku jest zarejestrowanych blisko 3,5 tys. motorowerów i blisko 2200 motocykli.
Plusy i minusy
Jednoślady mają swoje plusy i minusy. Plusy to niskie koszty utrzymania, łatwość i przyjemność prowadzenia i co szczególnie ważne, możliwość przedzierania się przez zakorkowane ulice. Minusy to w naszym klimacie ciągle jeszcze ich sezonowość i nieprzystosowanie do zmieniającej się pogody, a także brak jakiejkolwiek ochrony dla kierującego w przypadku kolizji i wypadków. W pierwszym półroczu tego roku na drogach województwa śląskiego wydarzyły się 92 wypadki z udziałem rowerzystów, 46 z udziałem motorowerzystów i 64 z udziałem motocyklistów. Zginęło w nich dziesięciu motocyklistów, dziesięciu rowerzystów i ani jeden motorowerzysta. Bardzo podobnie wyglądają zestawienia za pierwsze półrocze roku ubiegłego.
Hulaj dusza
Według naszych przepisów motorower to jednoślad o pojemności silnika do 50 cm sześc., którego konstrukcja pozwala na rozwijanie prędkości nie większej niż 45 km/godz. W sąsiednich Niemczech tą prędkością graniczną jest 50 km/godz. Ale to i tak rzecz względna, bo po pierwsze nikt nie przeprowadza prób prędkości, a po drugie właściciel motoroweru może poprawić jego osiągi zmieniając po zarejestrowaniu np. zębatkę na tylnym kole. Inna sprawa, że do tej pory motorowerzyści muszą przedłożyć zaświadczenie o przeglądzie technicznym tylko przed pierwszą rejestracją pojazdu, a potem już hulaj dusza, piekła nie ma. Jednak od września na motorowerzystów ma zostać nałożony obowiązek dokonywania rocznych przeglądów technicznych. Inny paradoks jest taki, że o ile motorower można zarejestrować na osobę niepełnoletnią, to tenże w żadnym wypadku nie może go zgodnie z prawem sprzedać. Mogą to zrobić jego rodzice bądź opiekunowie prawni, ale po wcześniejszej decyzji sądu rodzinnego, który sprawdzi czy sprzedaż nie jest działaniem na szkodę nieletniego.
Kultura w górę
Podinspektor Paweł Moskwa, naczelnik rybnickiej drogówki, twierdzi, że kierowcy jednośladów nie stwarzają większych problemów niż inni użytkownicy dróg. – Kultura jazdy wciąż się u nas poprawia, jeśli więc kierowcy samochodów będą traktować cyklistów jak równorzędnych uczestników ruchu, wszystko będzie dobrze. Jeśli w korku motocyklista mija samochody z prawej strony, a nie stwarza przy tym zagrożenia, to trudno robić z tego problem. W wielu krajach zachodnich kierowcy dojeżdżając np. do skrzyżowania specjalnie nie jadą blisko krawężnika, zostawiając tzw. śluzy dla jednośladów. Nie dojeżdżają też do samych pasów, by zostawić tam miejsce dla motorowerzystów i motocyklistów. Ci z kolei, gdy ruszają po zapaleniu się zielonego światła, od razu zjeżdżają do prawej krawędzi jezdni, robiąc miejsce szybszym samochodom – mówi Paweł Moskwa.