Subskrypcja newslettera

Pomyślnie zapisno adres e-mail!
Dziękujemy!

Aby skonfigurować swoją subskrypcję kliknij tutaj

Zmień miasto dla prognozy pogody

Wybierz miasto:

04 lutego 2012WodnikZnak zodiaku: Wodnik
(20.01 - 18.02)

» horoskop dla Wodnik
Pogoda dla:[ zmień miasto ]
DziśJutro
zachmurzenie umiarkowane-15-21°C
zachmurzenie umiarkowane-13-17°C
Imieniny:
Joanna, Weronika, Częstogoj
» złóż życzenia
Przeszukaj:
Media:
Dział:
Branża:
Dział:
Dział:
Utwórz kanał RSS:
Dział: Miasto: Ile:
Dział: Ile:
Zapisz się na newsletter, który otrzymasz na adres e-mail:wysyłaj:
Zaloguj się do swojego profilu:
[ zapomniałem hasło ]
Nie masz jeszcze konta?Zarejestruj się
Zaloguj poprzez Facebook
Aktualne wydanie
Wydanie 2012/05 (2845)
Aktualne wydanie
poprzednie wydania

Konkursy Repertuar kina Reklama Katalog firm Horoskop

W gminie nie chcą słyszeć o inwestycji

Nie dla czeskiej spalarni

01-07-2009

Czesi chcą wybudować w Karwinie spalarnię odpadów. Nie chcą o tym słyszeć mieszkańcy i władze Zebrzydowic. – Nie po to stawiamy na turystykę, odpoczynek weekendowy, by Czesi budowali nam pod nosem spalarnię! – grzmi wójt Andrzej Kondziołka.
Spalarnia ma powstać na terenie zamkniętej kilka lat temu kopalni Barbara, siedem kilometrów od Zebrzydowic. Budowa ma ruszyć w 2013 roku, a eksploatacja dwa lata później. Zakład ma spalać 200 tysięcy ton śmieci rocznie z całego województwa morawsko-śląskiego. W Zebrzydowicach o wszystkim dowiedzieli się z mediów. – To oburzające, że nikt z nami nie rozmawiał, chociaż prawo unijne wymaga przeprowadzenia postępowania transgranicznego – twierdzi wójt Kondziołka. Władze gminy pojechały protestować do konsulatu polskiego w Ostrawie, zorganizowały też spotkanie ze stroną czeską. – Domagamy się zmiany lokalizacji spalarni. Niech Czesi ją budują, ale gdzie indziej! – podkreśla Andrzej Kondziołka. Miroslav Novak, przedstawiciel strony czeskiej, który przyjechał na rozmowy do Zebrzydowic, przekonywał, że spalarnia będzie ekologiczna i nikomu nie zaszkodzi. Chwalił też lokalizację, twierdząc, że wiatry skierują ewentualne zanieczyszczenia na Ostrawę, a nie na stronę polską. Mówił, że Czesi wykazują dobrą wolę, rozmawiając ze stroną polską. Nikogo nie przekonał. – Wybudowałem tu dom, by mieć czyste powietrze i trochę spokoju na starość. Nie wyobrażam sobie, by teraz truli mnie Czesi – mówi jeden z zebrzydowiczan, który jest już na górniczej emeryturze. – O co tyle krzyku. Jesteśmy w unii i nikt nie pozwoli wybudować czegoś, co będzie szkodziło środowisku – mówi z kolei mieszkaniec Karwiny. – Niech Polacy spojrzą na siebie. W Marklowicach, po polskiej stronie, tuż przy granicy, jest kurza ferma. Przy niskim ciśnieniu cały smród idzie do nas! – stwierdza mieszkanka czeskich Piotrowic.



Wójt Andrzej Kondziołka zapowiada, że ma w odwodzie ekologów, którzy są gotowi do rozpoczęcia protestów. Co ciekawe, przeciwko spalarni są również czescy działacze. Dwadzieścia lat temu połączone siły obrońców przyrody z obu krajów doprowadziły do wstrzymania budowy koksowni w czeskiej Stonawie. (adr)