Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-8-13°C
-10-14°CJeszcze kilkanaście lat temu w czasie żniw czy wykopków organizowano tzw. dziecińce oraz żniwne przedszkola. Opieką nad dziećmi zajmowały się głównie panie z Kół Gospodyń Wiejskich. Kiedy istniały jeszcze PGR-y, każdy z nich musiał mieć w swoich strukturach przedszkole bądź ochronkę dla dzieci. Czy dzisiaj na wsi rodzice mają gdzie zostawić maluchy na czas prac w polu?
Sprawdziliśmy to w największych gminach rolniczych Raciborszczyzny. Okazało się, że rolnicy nie mają problemu z opieką nad dziećmi. – Kilka lat temu staraliśmy się zorganizować żniwne przedszkole. Nie było jednak chętnych. Zresztą dzisiaj żniwa trwają trzy, góra cztery dni. Na ten czas rodzice znajdują opiekunów – mówią w krzanowickim urzędzie gminy.
Z kolei w Krzyżanowicach o odpowiednią opiekę nad dziećmi dbać będą świetlice w sołectwach. Dla dzieci, które skończyły trzy lata, dyżurować będzie przedszkole w stolicy gminy. – Przyjmujemy dzieci do sześciu lat, a nawet siedmiolatki, które we wrześniu pójdą do szkoły. Maluchy będą miały zapewniona opiekę od godz.7. do 15.30 – wyjaśnia Maria Rybarz, dyrektorka przedszkola w Krzyżanowicach.
Magdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca CO
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
Jak rodzić z uśmiechem?
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
Uczelnia dla pielęgniarek