Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-7-15°C
-10-14°C
Dotąd nie sprowadzono do kraju ciał czterech mieszkańców Raciborszczyzny, którzy zginęli w wypadku drogowym na Morawach. Do tragedii doszło w piątek ok. godz. 15 pod Starym Jiczinem. Na drodze szybkiego ruchu Cieszyn – Ołomuniec zderzyły się czołowo volvo z volkswagenem passatem kombi. Polacy jechali drugim autem, które zostało dosłownie zmiażdżone. Pierwszym kierował 34-letni Czech, który trafił do szpitala w Ostrawie.
Jak poinformowała Mirosłava Michalkova, rzeczniczka policji w Nowym Jiczinie, to on spowodował wypadek, bo zasnął za kierownicą, wypadł na przeciwległy pas ruchu i uderzył czołowo w samochód Polaków. Polski kierowca próbował uniknąć zderzenia. Niestety, nie zdołał. Mężczyźni od kilku lat pracowali w Austrii. Wracali na weekend do domu. Byli jeszcze w roboczych ubraniach. To dwaj mieszkańcy Raciborza w wieku 39 i 50 lat, 40-letni mieszkaniec Wojnowic i 31-letni mieszkaniec Rudnika. Jeden miał dwoje, a drugi troje dzieci, kolejny był kawalerem. W tym tygodniu miał się ożenić.
– Dokładamy starań, aby jak najprędzej wydano rodzinom ciała do transportu, ale wymaga to załatwienia wielu formalności. Próbujemy przyspieszyć śledztwo, ale nie jest to proste. Dotąd np. nie udało się przesłuchać czeskiego kierowcy. Lekarze nie wyrazili zgody, bo jest w ciężkim stanie – usłyszeliśmy w Konsulacie RP w Ostrawie.
Magdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca CO
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
Jak rodzić z uśmiechem?
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
Uczelnia dla pielęgniarek