Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-7-15°C
-10-14°C
Mieszkańcy Żor Rownia mówią, że padł ostatni bastion, bo w sobotę zaczęła się rozbiórka domu przy ulicy Rybnickiej, który stał w pasie budowanej autostrady A1. Właścicielka długo nie zgadzała się na wykupienie nieruchomości przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, wcześniej działała w komitecie, który sprzeciwiał się realizacji trasy przez środek Rownia.
Komitet nic jednak nie zwojował, więc trzeba było wyburzyć ponad 60 domów i zająć sporo gruntów. Skarb państwa musiał wypłacić za nie spore odszkodowania. Wielu ludzi wciąż jednak twierdzi, że otrzymali dużo mniej od cen rynkowych. – Rzeczoznawcy wycenili ziemię na 19-21 zł za m. kw., choć metr kw. działki budowlanej w Rowniu kosztował nawet 60-80 zł – zaznaczają wysiedleni. Właścicielka ostatniego domu nie przystała na cenę i jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, dobrze zrobiła. Strony dogadały się 18 czerwca. Dorota Marzyńska z biura prasowego GDDKiA informuje, że wypłata odszkodowania leży już w gestii wojewody śląskiego.
Pieniądze zostaną przelane na konto w momencie podpisania aktu notarialnego, stwierdzającego przejęcie nieruchomości przez skarb państwa. Jeszcze w sobotę domownicy krzątali się po obejściu, choć na placu pojawili się już pierwsi pracownicy firmy wyburzeniowej. – Obie rodziny zamieszkujące dom trafiły do lokali zastępczych w okolicznych miejscowościach. Dom przy Rybnickiej jest ostatnim przeznaczonym do wyburzenia budynkiem na odcinku autostrady A1od Bełku do Świerklany. Co prawda u wojewody śląskiego złożyliśmy kilkadziesiąt wniosków o wywłaszczenie, są to jednakże nieruchomości z nieuregulowaną sytuacją prawną, na których nie ma budynków do wyburzenia – informuje Dorota Marzyńska.
Magdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca CO
Z przesłuchania wróciła do domu, dziećmi zajmuje się psycholog
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
Jak rodzić z uśmiechem?
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej