Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Ostoja - Domki nad morzem
Eko-Okna 2
Eko-Okna

25 kwietnia 2018

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Byk
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Praca
  9. Zwierzęta
  10. Różne
  11. Dodaj ogłoszenie
Chłopak najadł się strachu. Na szczęście nie odniósł obrażeń. Na ziemię z sosny w rybnickim lesie nieopodal żorskiej obwodnicy ściągnęli go strażacy z grupy wysokościowej w Radzionkowie.
24.04.2018
0
Dziś nad ranem na autostradzie A1 w rejonie Żor doszło do wypadku. Droga była zablokowana, trwa już przywracanie ruchu
18.04.2018
1
Wczoraj na skrzyżowaniu ulicy Rybnickiej z Letnią doszło do groźnego zdarzenia drogowego. Jedno z aut zostało dosłownie zmiażdżone przez dwa inne pojazdy.
12.04.2018
0
Podczas demontażu obudowy w Ruchu Rydułtowy Kopalni Węgla Kamiennego ROW zginął 38-letni górnik. Został przysypany częścią stropu. Do tragedii doszło na głębokości 713 metrów.
11.04.2018
2
Sąd Rejonowy w Gliwicach zajmie się sprawą rozwiązania Stowarzyszenia Duma i Nowoczesność z siedzibą w Wodzisławiu.
11.04.2018
0
Pracownik firmy z Ustronia i Żor Krzysztof Grudzień zajął drugie miejsce w swojej kategorii wiekowej w łódzkim półmaratonie. Ekipa Mokate SA wystartowała również w maratonie.
24.04.2018
0
Odszedł najstarszy Ślązak
Ostatnia droga Wilhelma Meisela
10.06.2009   Region Region   Aktualności   Wydanie: 2009/23 (2707)

Kilkaset osób pożegnało w sobotę Wilhelma Meisela, który zmarł w wieku 105 lat. W ostatniej drodze najstarszemu Ślązakowi i ostatniemu powstańcowi towarzyszyli bliscy, mieszkańcy, przedstawiciele władz samorządowych i kombatanci. Uroczystości pogrzebowe zaczęły się w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Turzy Śląskiej, rodzinnej miejscowości śp. Wilhelma Meisela.
– Wilhelm Meisel to był ktoś! Każdemu dawał przykład bycia wiernym w małych rzeczach. Dziękował za najdrobniejszą przysługę, darzył innych szacunkiem. Nie można też zapominać, że był to wielki patriota i społecznik – mówił o zmarłym ks. prałat Gerard Nowiński, który przewodniczył nabożeństwu żałobnemu. – To był bardzo dobry człowiek, skromny i pracowity. To w jego piekarni zawsze kupowaliśmy chleb. Będzie go nam brakowało – mówili zgodnie turzanie. – Wilusia wszyscy kochali! Żal żegnać takiego człowieka. No ale niestety, każdy z nas ma policzone dni na tym świecie – wspomina Leon Juraszek z wodzisławskiego oddziału Związku Kombatantów RP.

Wilhelm Meisel do końca cieszył się dobrym zdrowiem. Zmarł nagle 2 czerwca. Ks. prałat Gerard Nowiński wspomina ostatnią wizytę Wilhelma Meisela w swojej rodzinnej Turzy Śląskiej. Było to 16 maja. Kazał się zawieźć do rodzinnej parafii. A po drodze z Wodzisławia do Turzy wspominał dawne czasy. – Jeszcze dwa tygodnie temu modlił się przed obrazem Matki Bożej Fatimskiej. Dziś my się tu modlimy za duszę naszego ukochanego brata Wilhelma – mówił kapłan. W ostatnim pożegnaniu najstarszego powstańca uczestniczyli także członkowie Jednostki Strzeleckiej 2023 im. 14. Pułku Powstańców Śląskich z Wodzisławia. To właśnie w tym pułku służył Wilhelm Meisel.
W 1919 roku, mając 15 lat, przekazywał tajne instrukcje Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska, której członkowie obradowali w piekarni jego ojca w Turzy Śląskiej. Jak opowiadał, z instrukcjami jeździł na rowerze lub chodził pieszo do Łazisk, gdzie siedzibę miał sztab powstańczy. – Bałem się, ale była to dla mnie przygoda. Zaś udział w powstaniu śląskim to obowiązek Ślązaka – mówił w jednym z wywiadów dla „Nowin”. – Dwa lata temu przekazał nam specjalnym aktem tradycje swojego oddziału. Nie mogło nas tu dziś zabraknąć – przypomniał Piotr Lewandowski, dowódca JS 2023 Związku Strzeleckiego „Strzelec” z Wodzisławia Śląskiego.





Wilhelm Meisel do końca cieszył się życiem, bardzo lubił towarzystwo, muzykę oraz ruch. Interesował się tym, co dzieje się w Polsce i na świecie. W wieku 90 lat wsiadał za kierownicę auta i jechał do Wisły, by pospacerować po górach. Samochód prowadził zresztą jeszcze, mając 99 lat. O jego energii i sekretach długowieczności krążyły legendy. On opowiadał, że pija napary z osobiście zebranych w lasach i na polach ziół skrzypu, podbiału, runa leśnego Sam je przygotowywał, bo jako jedyny znał proporcje. Każdy dzień zaczynał od gimnastyki. Wyjątkowo pozwalał sobie na wypicie lampki tokaju. (MS)

Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Praca w Niemczech
Tresna
Nasza sonda
Kto ma rację w sporze lekarzy z ministrem zdrowia?



14749,45661,45632,45602,45598,45593,45660,45657,45577,45659,45658,45656,45655,45654,45653,45548,45652,45651,45650,45634,45649,45648,45647,45646,45644,45643,45642,45641,45640,45639,45638,45604,45601,45588,45539,45538,45600,45576,45533,45507,45462,45599,45575,45534,45508,45463,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,44529,44441,44407,44342,44279,35489,35311,35310,30320,28101