Subskrypcja newslettera

Pomyślnie zapisno adres e-mail!
Dziękujemy!

Aby skonfigurować swoją subskrypcję kliknij tutaj

Zmień miasto dla prognozy pogody

Wybierz miasto:

09 lutego 2012WodnikZnak zodiaku: Wodnik
(20.01 - 18.02)

» horoskop dla Wodnik
Pogoda dla:[ zmień miasto ]
DziśJutro
słaby śnieg-8-13°C
zachmurzenie umiarkowane-10-14°C
Imieniny:
Apolonia, Cyryl, Marian
» złóż życzenia
Przeszukaj:
Media:
Dział:
Branża:
Dział:
Dział:
Utwórz kanał RSS:
Dział: Miasto: Ile:
Dział: Ile:
Zapisz się na newsletter, który otrzymasz na adres e-mail:wysyłaj:
Zaloguj się do swojego profilu:
[ zapomniałem hasło ]
Nie masz jeszcze konta?Zarejestruj się
Zaloguj poprzez Facebook
Prosił grzecznie o wyjaśnienia, a potraktowano go jak smarkacza

Niekulturalny incydent

30-07-2008

Na początku lipca Krzysztof, student z Raciborza, otrzymał pismo z wrocławskiej firmy windykacyjnej. Wezwano go do zwrotu wypożyczonej trzy lata temu z raciborskiej biblioteki książki oraz zapłaty kosztów windykacji w wysokości ponad 70 zł. – Sam jestem sobie winien. Książka zawieruszyła się gdzieś pomiędzy notatkami ze studiów. To może się każdemu zdarzyć, więc nie kwestionuję tego wezwania – przyznaje raciborzanin. Ale w samej bibliotece postanowił dopytać, dlaczego ta nie upomniała się wcześniej o zwrot książki. I tu spotkała go przykra niespodzianka. – Zostałem potraktowany jak jakiś smarkacz! I to w instytucji kultury – denerwuje się pan Krzysztof.
A wszystko rozegrało się w wypożyczalni i czytelni dla dorosłych biblioteki przy rynku. Według relacji naszego rozmówcy, poprosił bibliotekarki o wyjaśnienia. Jedna z pań stwierdziła, że skoro otrzymał wezwanie z windykacji, to musiał wcześniej też dostać trzy upomnienia, zgodnie z bibliotecznym regulaminem. – Nie dałem temu wiary. Bo jedno upomnienie mogło do mnie nie dotrzeć, ale drugie czy trzecie już powinno – mówi student, który poprosił o rozmowę z kierowniczką wypożyczalni.
Ta poinformowała go, że wysłano do niego tylko jedno upomnienie, dodając, że taka sytuacja też jest zgodna z regulaminem biblioteki. – Poprosiłem zatem o skserowanie mi tegoż regulaminu i udostępnienie mi mojej karty bibliotecznej. Ale pani kierownik wyrwała mi te dokumenty z ręki, stwierdzając że nie mogę ich skserować i że jak mi się nie podoba, to mogę nie płacić kary i sprawa znajdzie swój finał w sądzie – relacjonuje pan Krzysztof. – I na nic zdało się moje tłumaczenie, że karę już zapłaciłem, tylko chcę uzyskać informacje, jak do tego doszło – dodaje. Hanna Ligacz, szefowa wypożyczalni i czytelni przy rynku, najpierw nie chciała z nami rozmawiać o tym zdarzeniu, odsyłając nas do swojej przełożonej. Ale później wyjaśniła, że regulaminu i karty bibliotecznej czytelnikowi nie udostępniła, bo to wewnętrzne dokumenty biblioteki. – Regulamin jest dostępny na naszej stronie internetowej i tam można się z nim zapoznać. Nie mam obowiązku jego kopiowania, tym bardziej że widnieje na nim podpis i pieczątka dyrektora biblioteki. A pani dyrektor może sobie po prostu tego nie życzyć – stwierdza Ligacz i dodaje, że w wielu instytucjach regulaminy są tylko do wglądu.
Tymczasem Małgorzata Szczygielska, dyrektorka Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Raciborzu, jednoznacznie ocenia zachowanie swojej podwładnej jako skandaliczne. – Czytelnik ma prawo nie tylko wglądu, ale i uzyskania kserokopii takich dokumentów, jak regulaminy czy własna karta biblioteczna. Nie wiem, dlaczego pani kierownik odmówiła tego prawa – mówi Szczygielska i zapowiada wyciągnięcie konsekwencji wobec Hanny Ligacz. – Nie wiem jeszcze, jaka to będzie kara. Na pewno wystosuję upomnienie – informuje pani dyrektor, która ubolewa nad całą tą sytuacją. – Bo jeden niezadowolony czytelnik może nam bardziej zaszkodzić niż setka zadowolonych pomóc – stwierdza Małgorzata Szczygielska, obiecując że osobiście przeprosi pana Krzysztofa.



Raciborska biblioteka korzysta z usług firmy windykacyjnej od ponad roku. Bo, jak wyjaśnia szefowa książnicy, czytelnicy za nic sobie mają upomnienia. – Tylko w zeszłym roku na wezwania windykatora odpowiedziało ponad 50 proc. dłużników. W ten sposób udało nam się odzyskać prawie 1/3 wypożyczonych, a nie zwróconych w terminie książek – informuje Małgorzata Szczygielska. Warto też wiedzieć, że zgodnie z regulaminem biblioteki, który obowiązuje od początku tego roku, zanim otrzymamy pismo z firmy windykacyjnej, powinniśmy otrzymać trzy upomnienia z biblioteki. – Mogą to być upomnienia pisemne lub telefoniczne – zastrzega pani dyrektor. – Ponieważ mamy sporo dłużników z wcześniejszych lat, od razu skierowaliśmy ich sprawy do windykacji – dodaje Szczygielska. (Amis)




Ostatnie komentarze

Długoletni czytelnik2008-08-04 01:34:19
pani kierownik
Ta pani jest znana wśród czytelnków z takiego zachowania.
2008-08-01 23:22:51

Ta blondyna jest znana z tego ze jest chamska
2008-08-01 09:55:33

bałagan i w tym pies pogrzebany
zobacz wszystkie komentarze
Magdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca COMagdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca CO
09-02-2012 35-letnia Magdalena P. przyznała podczas przesłuchania w prokuraturze, że spaliła w piecu swoje nowo narodzone dziecko. Twierdzi, że choć urodziło się żywe, chwilę potem zmarło.
Jestem za śląską kasąJestem za śląską kasą
09-02-2012 Rozmowa z Andrzejem Sośnierzem, byłym dyrektorem nieistniejącej już Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych
Bezdomny chciał się ogrzać, podpalił śmieci w piwnicy
09-02-2012 Trzy osoby ucierpiały na skutek zadymienia w bloku przy ulicy Patriotów w Rybniku Boguszowicach.
Pożar dachu przy ulicy Malinowej w Rybniku
09-02-2012 Akcja gaśnicza trwała blisko trzy godziny. Straty oszacowano na około 5 tys. zł
Czy matka spaliła noworodka w piecu? Trwa przesłuchanie w prokuraturze
09-02-2012 Obecnie w wodzisławskiej prokuraturze trwa przesłuchanie 35-letniej mieszkanki gminy Gorzyce.
GUS ukrywa liczbę ŚlązakówGUS ukrywa liczbę Ślązaków
08-02-2012 Główny Urząd Statystyczny podaje wyniki spisu dotyczące demografii, a nie podaje danych dotyczących liczebności mniejszości narodowych czy etnicznych. Ślązacy są oburzeni.
Jak rodzić z uśmiechem?Jak rodzić z uśmiechem?
08-02-2012 Jest już alternatywa dla znieczulenia zewnątrzoponowego. To gaz rozweselający, bezpieczny zarówno dla dziecka, jak też dla matki.
Historia: Taki był Rybnik po 1922 rokuHistoria: Taki był Rybnik po 1922 roku
08-02-2012 Co działo się w mieście po przejęciu władzy przez Polskę w 1922 roku? Piszemy o tym za ówczesną gazetą.
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
08-02-2012 Policja zatrzymała 35-letnią kobietę, która jeszcze w styczniu była w zaawansowanej ciąży. Co się stało z noworodkiem? Są podejrzenia, że dziecko zostało spalone w piecu!  
Okradał ten sam sklep, aż wpadł
08-02-2012 Młody człowiek podejrzany o kradzież papierosów i alkoholu wartości 2,5 tys. zł
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplejMróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
08-02-2012 Służby komunalne w wielu miastach zareagowały na falę potwornych mrozów. Na ulicach można ogrzać się przy koksownikach.
Uczelnia dla pielęgniarekUczelnia dla pielęgniarek
08-02-2012 Jak szkoła się przekształci, nasze pielęgniarki będą mogły na miejscu uzupełnić swoje wykształcenie.
› zobacz więcej...