Zmieñ miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2714°C
2114°C
Misteria Mêki Pañskiej wystawiane w Sanktuarium ¦wiêtej Teresy od Dzieci±tka Jezus w Rybniku Chwa³owicach od dawna mia³y swoj± tradycjê. Teraz przygotowuj± je m³odzi ludzie z Ewangelizacyjnej Grupy Teatralnej w Rybniku, która dzia³a przy parafii.
Wszystko zaczê³o siê w 2003 roku, kiedy m³odzi zrealizowali „Zranionego Pasterza” wg powie¶ci Daniela Ange. – Wziê³o w nim udzia³ oko³o 50 aktorów z ró¿nych grup parafialnych – mówi Maciej Misztal, autor scenariuszy oraz re¿yser. Jako pierwsi sztukê zobaczyli chwa³owiczanie. – By³o to bardzo du¿e wyzwanie. By³ to nasz pierwszy wystêp, grali¶my przed w³asn± publiczno¶ci±, nie wiedzieli¶my, jaki bêdzie odbiór. Okaza³o siê, ¿e by³ pozytywny – wspomina Maciej Misztal. „Zraniony Pasterz” odniós³ sukces, którego miar± by³o wiele zaproszeñ z ca³ej diecezji. M³odzi rybniczanie wystawiali go a¿ 15 razy w ró¿nych parafiach i poszli za ciosem.
Za ciosem
Postanowili, ¿e teraz to oni bêd± kontynuowali tradycjê wystawiania przedstawieñ pasyjnych w Chwa³owicach. Dlaczego nazwali siê Ewangelizacyjn± Grup± Teatraln±? – Bo, przygotowuj±c spektakl, przygotowujemy siê do ¶wi±t – t³umaczy Maciej Misztal. W 2004 roku przyszed³ czas na pierwsze misterium. W nastêpnym Maciej Misztal poprosi³ Piotra Kotasa, studenta Akademii Muzycznej w Katowicach, by napisa³ muzykê do kolejnego misterium. Ten do pracy z grup± zaanga¿owa³ uczniów i absolwentów miejscowej szko³y muzycznej. Wspó³praca trwa do dzi¶, a Piotr Kotas zajmuje siê opraw± muzyczn± spektakli i prowadzeniem orkiestry.
Maciej Misztal jest motorem grupy. Pomys³y czerpie z mediów, teatru, ksi±¿ek, filmu. Co roku scenariusz jest inny, ale pewne elementy pozostaj±, bo musz±. Wprowadza siê taniec czy prezentacje multimedialne, jednak zawsze jest modlitwa, refleksja i chwila na zadumê. W 2004 roku w misterium wpleciono wypowiedzi z sondy na ulicy. – Ludzie mówili na temat ¶wi±t i miejsca Jezusa w ich ¿yciu – opowiada Maciej Misztal. Rok pó¼niej w ko¶ciele wyst±pi³o prawie sto osób: aktorów, solistów i muzyków. Bohaterami ubieg³orocznego misterium pt. „Golgota” byli aposto³owie. Spektakl zawiera³ wiele odniesieñ do wspó³czesnych problemów: cierpienia, strachu, ¶mierci, alkoholu, korupcji i nadziei, jak± da³ Jezus w chwili zmartwychwstania.
Bez udawania
Premiera tegorocznego misterium odby³a siê wczoraj. Dzisiaj bêdzie mo¿na zobaczyæ je jeszcze raz. Po raz pierwszy nikt nie wypowie ani s³owa. Spektakl jest bardziej muzyczny, a scenom towarzyszy du¿o pie¶ni pasyjnych. Wystêpuje w nim oko³o 40 aktorów. Nie ma orkiestry, ale kilkuosobowy zespó³ muzyków i wokalistów pod wodz± Piotra Kotasa. – Spektakl jest na pewno trudniejszy, bo aktorzy przes³anie musz± wyraziæ gestem, mimik±, tañcem i muzyk±. Jednak widzowie maj± du¿o czasu na osobist± refleksjê – wyja¶nia re¿yser. Tegoroczne misterium ma te¿ szczególne znaczenie dla grupy, która w marcu obchodzi swój ma³y jubileusz: piêciolecie dzia³alno¶ci.
Sceny s± realistyczne. Jezus przyjmuje razy skórzanymi paskami, d¼wiga wa¿±cy kilkadziesi±t kilogramów krzy¿, w który wbija siê du¿e i grube gwo¼dzie. Kiedy zostaje podniesiony, aktor wisi na nim, trzymaj±c siê gwo¼dzi. W postaæ Jezusa ju¿ drugi rok z rzêdu wciela siê Zbigniew Siwy. – To wielkie wyró¿nienie. Dla takiej roli warto siê jest po¶wiêciæ, a przygotowania do jej odegrania trwaj± d³ugo, bo muszê mieæ przecie¿ d³ugie w³osy i brodê – mówi. Od pocz±tku z grup± jest Adam Besuch, graj±cy ¶w. Piotra. – Jestem osob± wierz±c±, dla mnie blisko¶æ Boga jest niezwykle wa¿na. Poza tym wiem, ¿e przez swoj± grê mogê daæ co¶ innym. Ludzie chc± zobaczyæ, jak by³o, jak mog³o byæ z ukrzy¿owaniem Jezusa – stwierdza Adam.
Trudne wyzwania
Aktorzy ciesz± siê, ¿e mog± pokazywaæ historiê mêki i ¶mierci Jezusa, ale tak¿e nie¶æ ludziom rado¶æ z jego zmartwychwstania. Jak mówi±, daj± ¶wiadectwo, ¿e Jezus ¿yje w nas wszystkich. W¶ród aktorów s± nie tylko cz³onkowie grup parafialnych, ale i m³odzie¿ niezrzeszona. – Ka¿dy ma co¶ do zrobienia. Dla nich jest to szansa i jaki¶ cel. Czuj± siê potrzebni i to jest ich s³u¿ba: dla siebie, dla parafii, dla mieszkañców – chwali ks. Piotr Uroda, wikariusz i opiekun grupy. Jak dodaje, choæ w parafii jest dopiero od 1,5 roku, to widzi, ¿e m³odzie¿ stawia sobie coraz to wy¿sz± poprzeczkê. Trzon grupy stanowi oko³o 50 osób. Mo¿na o nich powiedzieæ, ¿e jest to pokolenie JP II.