Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2714°C
2114°C
Stowarzyszenie Przejrzysty Wodzisław domaga się zamieszczania w internecie relacji z sesji rady miasta oraz wprowadzenia prawa inicjatywy uchwałodawczej dla mieszkańców. Działacze wystąpili z tymi postulatami do lokalnych władz już przed rokiem, ale jak na razie nic nie wskazuje na to, by któryś z pomysłów miał doczekać się realizacji.
Krystyn Walas ze stowarzyszenia wyjaśnia, że chodzi o zapewnienie mieszkańcom informacji o działaniach władz samorządowych. – Demokracja lokalna nie kończy się w dniu wyborów samorządowych. Ona wtedy dopiero się zaczyna. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć o wszystkich inicjatywach prezydenta i radnych. A możemy je poznać głównie podczas sesji – uważa Krystyn Walas. I choć projekty uchwał czy protokoły z sesji od dawna publikowane są na internetowych stronach Biuletynu Informacji Publicznej magistratu, to zdaniem społeczników nie wystarczy. – Szaremu obywatelowi trudno się odnaleźć w gąszczu informacji publikowanych w BIP. Uważamy, że powinna być odrębna witryna, w której każdy będzie mógł z łatwością obejrzeć retransmisję z sesji czy przeczytać interesujący go protokół lub uchwałę – stwierdza Marek Radomski z Przejrzystego Wodzisławia.
Powody techniczne
Barbara Chrobok, rzeczniczka magistratu, wyjaśnia, że sprawa nie jest taka prosta. – Rozważaliśmy możliwość transmisji posiedzeń rady miasta w internecie, jak również zakup elektronicznego systemu do głosowania. Ale na razie jest to niemożliwe z powodów technicznych – stwierdza. Jak tłumaczy, sala obrad jest niewielka i już dziś trudno pomieścić w niej radnych, urzędników i zapraszanych na sesje gości. Najpierw trzeba byłoby powiększyć to pomieszczenie, a następnie zamontować odpowiedni sprzęt. Gmina chce zrobić to za jednym zamachem, ale póki co brakuje na to pieniędzy. Sam sprzęt do transmisji on-line to niewielki wydatek, ale elektroniczny system głosowania kosztuje już około 50 tys. zł. Tymczasem miasto ma obecnie przed sobą inne, o wiele poważniejsze zadania.
– Mamy konkretne plany inwestycyjne, których celem jest poprawa warunków życia mieszkańców. Na nich teraz skupiamy swoją uwagę i publiczne pieniądze – podkreśla pani rzecznik. Tymczasem członkowie Przejrzystego Wodzisławia chcieliby również, żeby mieszkańcy mieli prawo zgłaszania własnych projektów uchwał. – Ludzie mają wiele mądrych pomysłów. Chcemy, by prawo inicjatywy uchwałodawczej przysługiwało grupie 500 osób – tłumaczy Krystyn Walas. – Częściowo takie prawo już funkcjonuje w polskim samorządzie, bo radnych wybierają przecież mieszkańcy, z kolei radni reprezentują ich w radzie miasta. Pełnią też dyżury, mają spotkania w dzielnicach. Każdy mieszkaniec może więc przyjść i zgłosić im swój pomysł – przekonuje prezydent Mieczysław Kieca.
Więcej przejrzystości
Te tłumaczenia nie przekonują jednak członków Przejrzystego Wodzisławia. – Takie rozwiązania, jakich się domagamy, od kilku lat z powodzeniem funkcjonują już w wielu polskich gminach, jak na przykład w Krapkowicach na Opolszczyźnie – mówią Marek Radomski i Krystyn Walas. Działacze postanowili więc wziąć sprawy w swoje ręce i na ostatnią, lutową sesję przyszli z własną kamerą wideo. Zapowiadają, że od tej pory będą obecni ze swoją kamerą na każdej sesji, a nagranie, jak „Nowiny” już krótko wspominały, będą zamieszczali na stronie internetowej stowarzyszenia www.przejrzystywodzislaw.republika.pl.