Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2714°C
Mieszkańcy ulic Dworcowej i Podbiałej w Rudach, czyli najbliżsi sąsiedzi Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego, sprzeciwiają się planom przekształcenia tej placówki w młodzieżowy ośrodek wychowawczy. Protest, pod którym zebrano ponad 120 podpisów, wysłali do Starostwa Powiatowego w Raciborzu.
W ośrodku przebywa 27 podopiecznych z lekkim i umiarkowanym upośledzeniem. – Hałasują, są wulgarni i bezczelni, obrzucili kamieniami sąsiada – opowiada pani Magdalena. – Wychodzą niemal co wieczór po godz. 22. Wracają nieraz w środku nocy – stwierdza pan Karol. – Są poza wszelką kontrolą, a dyrekcja nie reaguje na nasze interwencje – dodaje pan Joachim. – Tu już nie jest bezpiecznie. A co będzie, jak trafią tu młodzi przestępcy? – pytają ludzie. – Nie będzie tu przecież morderców i gwałcicieli, tylko młodzi ludzie, którzy dopuścili się np. kradzieży. Poprawczak to dla nich za surowa kara, dlatego decyzją sądu umieszczani są w ośrodkach wychowawczych – uspokaja dyrektor Alicja Grzesiak-Sobania.
Takich placówek w Polsce jest bardzo mało. W kolejce do nich czeka ponad 1400 osób. Jak tłumaczy Karolina Kunicka, rzeczniczka raciborskiego starostwa, powiat chce przekształcić ośrodek głównie z powodów ekonomicznych. – Liczba podopiecznych spada tam z roku na rok. Przekształcenie oznacza lepszy nabór, lepsze finansowanie, bo subwencja jest znacznie wyższa, ale i zachowanie miejsc pracy dla nauczycieli – wymienia. Mieszkańcy postulują jednak likwidację ośrodka. – A jeżeli już miałby pozostać, to nie z tą kadrą wychowawców, bo oni nie radzą sobie z tymi wyrostkami – uważają mieszkańcy. Dyrektorka odpowiada, że to pomówienia, bo dotąd nikt nie skarżył się na działalność ośrodka i jego podopiecznych. – Może dwa razy były tu pojedyncze osoby, które podejrzewały ich o jakieś występki. Udowodniłam im, że się mylą – stwierdza.
Bogusława Skiba, kierowniczka internatu, zaprzecza, jakoby młodzież wychodziła po godz. 22, bo wtedy to wszyscy muszą być już z powrotem. – O tej godzinie zamykamy drzwi internatu, a młodzież jest pod opieką dwóch wychowawców – podkreśla. Sołtys Sylwester Larysz jest zaskoczony protestem. – Nigdy nie docierały do mnie głosy o uciążliwości tej placówki, bo też to bardzo dobrzy sąsiedzi. Podopieczni ośrodka nieraz pomagali nam przy organizacji różnych imprez. W zeszłym roku uratowali nawet starszą kobietę, która wpadła do rzeki – mówi sołtys. Pojutrze ma odbyć się zebranie w sprawie przekształcenia placówki. – Chcemy rozwiać wszelkie obawy i wątpliwości mieszkańców – dodaje Sylwester Larysz.
– To bardzo delikatny temat. Ludzie sądzą, że powstanie tu poprawczak, co jest nieprawdą. Powstanie MOW, a dzięki temu ratujemy miejsca pracy i resocjalizujemy tzw. trudną młodzież – podkreśla Adrian Plura, radny powiatowy i dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Rudach, który będzie rozwiewał obawy. Ostateczne decyzje w sprawie przekształcenia mają zapaść na marcowej sesji.