Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2714°C
2015°C
Rejon starego szpitala jest najbrzydszym miejscem w śródmieściu Żor. Tak twierdzą mieszkańcy. „Nowiny” nieraz pisały o niszczejącym gmachu. Taki sam los spotkał sąsiedni budynek byłego pogotowia ratunkowego, które jakiś czas temu przeniosło się do gmachu nowego szpitala.
Mieszkańcy wcale nie ukrywają, że woleli, kiedy stacja działała w centrum, bo było do niej blisko. Poza tym istniało tam ładne ambulatorium. Niestety, gminnej służbie zdrowia nie opłacało się utrzymywać oddzielnej siedziby pogotowia. Teraz we wnętrzach pozostały jeszcze resztki archiwum, ale złomiarze bez ceregieli rozkradli co cenniejsze elementy wyposażenia wnętrza. Nie ma już np. drzwi, które znajdowały się między holem, a maleńką poczekalnią dla pacjentów. W starym szpitalu straszą powybijane szyby. Dodajmy, iż obiektów pilnuje pracownik Zarządu Budynków Miejskich.
Tomasz Górecki, magistracki rzecznik, mówi, że nieruchomość wystawiano na sprzedaż co najmniej trzy razy. Nie dało to żadnych efektów. Albo bowiem nie zgłosił się nikt, albo wśród oferentów były tylko firmy, które chciały postawić w tym miejscu obskurny blaszak, a w nim otworzyć sklep dyskontowy, a coś podobnego nie wchodzi w rachubę. – Nie mogliśmy przyjąć takich ofert. Stary szpital znajduje się przecież w rejonie starówki, która jest pod pieczą służby ochrony zabytków. Na postawienie blaszaka nie zgodziłby się więc konserwator – wyjaśnia rzecznik urzędu miasta.