Subskrypcja newslettera

Pomyślnie zapisno adres e-mail!
Dziękujemy!

Aby skonfigurować swoją subskrypcję kliknij tutaj

Zmień miasto dla prognozy pogody

Wybierz miasto:

09 lutego 2012WodnikZnak zodiaku: Wodnik
(20.01 - 18.02)

» horoskop dla Wodnik
Pogoda dla:[ zmień miasto ]
DziśJutro
słaby śnieg-8-13°C
zachmurzenie umiarkowane-10-14°C
Imieniny:
Apolonia, Cyryl, Marian
» złóż życzenia
Przeszukaj:
Media:
Dział:
Branża:
Dział:
Dział:
Utwórz kanał RSS:
Dział: Miasto: Ile:
Dział: Ile:
Zapisz się na newsletter, który otrzymasz na adres e-mail:wysyłaj:
Zaloguj się do swojego profilu:
[ zapomniałem hasło ]
Nie masz jeszcze konta?Zarejestruj się
Zaloguj poprzez Facebook
Rozbrzmiało: Wesołych Świąt

Twierdza ekonomik

19-12-2007

W minioną sobotę blisko czterdzieścioro dzieci w wieku od ośmiu do dziesięciu lat stało przez godzinę na mrozie przed wejściem do hali sportowej Zespołu Szkół Ekonomiczno-Usługowych w oczekiwaniu na otwarcie drzwi. Nie doczekało się, bo w przedświątecznej gorączce zapomnieli o ich wizycie pracownicy szkoły.
Przeoczyła ten fakt dyrektor ZSE-U, polecając konserwatorowi opuścić miejsce pracy o godzinie, w której miały rozpocząć się zajęcia Rybnickiego Klubu Piłkarskiego. Nie umieściła tych zajęć w harmonogramie korzystania z hali kierownik administracji, mimo że dwa tygodnie wcześniej zapewniała, że posiada wszelką wiedzę na temat umowy podpisanej między szkolą a klubem, i że zajęcia znajdują się już we wspomnianym harmonogramie. Bezradny był wicedyrektor szkoły, który w rozmowie telefonicznej z jednym z opiekunów grupy stwierdził, że nie może zmienić decyzji dyrektor naczelnej. W sposób godny pochwały zachował się konserwator, sumiennie stosując się do poleceń szefowej. Wśród tych ostatnich poza zamknięciem szkoły o wyznaczonej porze, znajdowało się również nieniepokojenie osób powołanych do podejmowania decyzji byle jakimi zdarzeniami. Wiązało się z tym zarówno to, by ich nie informować w trybie pilnym o zaistniałym problemie, jak i z tym, by byle komu nie zdradzać numeru telefonu do dyrektora, jego zastępców, kierowników i tym podobnych bardzo ważnych ludzi.
Opiekunom grup udało się jednak – przy wykorzystaniu prywatnych kontaktów – zdobyć numery telefonów do dyrektor naczelnej i kierownika administracji. Jedna z pań korzystała z dobrodziejstw weekendu, druga przebywała od piątku na zwolnieniu lekarskim, więc nie odebrały. O pomoc w tej sprawie, jako że jest w niej dobrze zorientowany, został poproszony przewodniczący rybnickiej rady miasta. Niestety nic nie wskórał.
Poproszenie o interwencję prezydenta miasta wydawało się w tej sytuacji niestosowne, bo można się było spodziewać, że w starciu z taką materią i on okazałby się bezradny.
Sobotnie zajęcia w ekonomiku były ostatnimi dla najmłodszych grup piłkarskich RKP w tym roku, więc miało je zakończyć serdeczne „Wesołych Świąt”.
Słowem – piłkarskie wigilijki. Jak nietrudno się domyślić, serdeczność i radość promieniowały z twarzyczek każdego dziecka, a powściągliwym rodzicom ręce wyrywały się do braterskich uścisków.
Identyczne zdarzenie pod tą samą szkołą miało miejsce w grudniu 2005 roku. Dyrektor ZSE-U zauważa, że nie było to za jej kadencji. Jej zdarza się to po raz pierwszy. Raz to prawie nic, jeśli nie wziąć pod uwagę faktu, że dzieci w tym wieku mają okazję zagrać w hali ekonomika najczęściej raz w roku (kalendarzowym, nie szkolnym). Dla nich to prawdziwe święto. Ten rok miał być wyjątkowo szczęśliwy, bo dawał możliwość dwóch spotkań.
Pani dyrektor, usiłując wytłumaczyć zaistniałą sytuację, poprosiła, by wziąć pod uwagę czynnik ludzki...
Proszę bardzo: jeden z chłopców nie zabrał ze sobą stroju klubowego i po półgodzinnym oczekiwaniu spod zamkniętych drzwi ekonomika pędził z dziadkiem do Wilczy, gdzie mieszka. Wrócił spóźniony o ponad pół godziny, by dowiedzieć się, że strój nie był konieczny, no a przede wszystkim, że trening się nie odbędzie. Nie musiałby czterokrotnie pokonywać niekrótkiej drogi, gdyby trener był na miejscu i nie poszukiwał kontaktu z dyrektorką lub jakąkolwiek osobą w mieście zdolną zmienić jej decyzję.
Niektóre dzieci zostały pozostawione pod halą, bo rodzice zostali zapewnieni, że mogą je odebrać za dwie godziny. Inne po godzinie stania na mrozie dzwoniły na przykład do Jejkowic, by powiedzieć, że już trzeba po nie przyjechać. To oznaczało kolejne kilkadziesiąt minut oczekiwania.
Trudno się oprzeć skojarzeniu, że gdyby choć odrobinę czynnika ludzkiego było w drzwiach hali, na pewno by się otwarły.
Zdarzenie jest bulwersujące nie tylko ze względu na „czynnik ludzki”. Szkoła nie robi łaski, udostępniając halę w sposób przewidziany przez stosowny regulamin, bo należy do miasta, zatem i do jego mieszkańców. Tymczasem na przestrzeni ostatnich dwóch lat około 70 trampkarzy, ich rodzice i opiekunowie (a można przypuszczać, że nie tylko oni) przekonali się, że tak jest tylko na papierze. Pani dyrektor wspomina, że prezes klubu po podpisaniu z nią ważnej od pierwszego grudnia umowy powinien się umówić z woźnym. O to go poprosiła. Okazuje się, że dyrektor największej palcówki w mieście nie żartuje. To praktyka, którą potwierdza trener Piotr Piekarczyk. Żeby drużyna seniorów Energetyka ROW-u Rybnik mogła korzystać z sali, musiał się umawiać z woźnym i sprzątaczkami.
Płynie z tego prosty i nieskomplikowany wniosek: aby skorzystać z hali, lepiej nie powiadamiać dyrekcji, a pójść bezpośrednio do woźnego lub sprzątaczki. Wtedy ma się gwarancję, że obędzie się bez tak przykrych neispodzianek jak w minioną sobotę. Poniekąd w ekonomiku nie jest to żadne odkrycie, a proceder, o którym żaden z dyrektorów szkoły nie chce wiedzieć, choć powinien mieć na tyle wyobraźni, by zdawać sobie sprawę, że umawianie się woźnych i sprzątaczek z opiekunami grup, choć nie jest moralnie naganne, może prowadzić do niezdrowych sytuacji. Jedna i druga grupa dzieci najprawdopodobniej padła ofiarą tej z pozoru niewinnej praktyki.




Ostatnie komentarze

wacek2007-12-21 22:52:15
super twierdza
ha,ha,ha wreszcie się może uspokoi, wszyscy się jej boją
zobacz wszystkie komentarze
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
08-02-2012 Policja zatrzymała 35-letnią kobietę, która jeszcze w styczniu była w zaawansowanej ciąży. Co się stało z noworodkiem? Są podejrzenia, że dziecko zostało spalone w piecu!  
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
08-02-2012 Główny Urząd Statystyczny podaje wyniki spisu dotyczące demografii, a nie podaje danych dotyczących liczebności mniejszości narodowych czy etnicznych. Ślązacy są oburzeni.
Jak rodzić z uśmiechem?Jak rodzić z uśmiechem?
08-02-2012 Jest już alternatywa dla znieczulenia zewnątrzoponowego. To gaz rozweselający, bezpieczny zarówno dla dziecka, jak też dla matki.
Okradał ten sam sklep, aż wpadł
08-02-2012 Młody człowiek podejrzany o kradzież papierosów i alkoholu wartości 2,5 tys. zł
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplejMróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
08-02-2012 Służby komunalne w wielu miastach zareagowały na falę potwornych mrozów. Na ulicach można ogrzać się przy koksownikach.
Uczelnia dla pielęgniarekUczelnia dla pielęgniarek
08-02-2012 Jak szkoła się przekształci, nasze pielęgniarki będą mogły na miejscu uzupełnić swoje wykształcenie.
Kto ma pomysł na rybnicki żużel?Kto ma pomysł na rybnicki żużel?
08-02-2012 Światek żużlowy nie znosi pustki. Tym razem pojawiła się w nim Niezależna Grupa Wsparcia Rybnickiego Żużla.
Zaginęła 42-letnia Katarzyna Rusin Zaginęła 42-letnia Katarzyna Rusin
08-02-2012 Policjanci z Wodzisławia poszukują Katarzyny Rusin z Turzy Śląskiej.
Wodzisław: Gorąca zupa od miasta! Wodzisław: Gorąca zupa od miasta!
07-02-2012 Wodzisław rozgrzewa mieszkańców: Najpierw koksioki, a teraz ciepłe jedzenie!
W Rybniku kradną paliwo na potęgę
07-02-2012 W ostatnim czasie na terenie Rybnika coraz częściej zdarzają się kradzieże paliwa z ciężarówek i maszyn budowlanych. Często jednak pozostawione są one bez należytego nadzoru. 
Zygzakiem po Mikołowskiej. Powód? Trzy promile!
07-02-2012 Kierowca dostawczego lublina wydmuchał na alkomacie ponad 3 promile alkoholu. Ledwie trzymał się na nogach.
Pożar w domu zbieracza rupieci
07-02-2012 Wczoraj późnym wieczorem strażacy gasili pożar domu jednorodzinnego przy ul Płonki w Jastrzębiu Zdroju. Nikt na szczęście nie ucierpiał.
› zobacz więcej...