Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-7-15°C
-10-14°C
Budowa odcinka A1 od Świerklan do Gorzyczek oficjalnie ruszyła 15 listopada, kiedy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oddała czeskiej firmie Alpena plac robót. Wkrótce na drogach regionu pojawi się więc ciężki sprzęt.
Ostatnio w wodzisławskim starostwie zorganizowano spotkanie, by omówić szczegóły planowanych robót. Wykonawca nie ukrywa, że budowa będzie uciążliwa, ale deklaruje chęć współpracy, by wszelkie niedogodności ograniczyć do minimum. Stwierdza też, że jego wejście w życie mieszkańców, bo przecież można tak powiedzieć, jest niemal pewne. I spodziewa się, że ludzie nie będą z tego zadowoleni. Ma jednak nadzieję, że będzie jak najmniej problemów, a jeśli już się pojawią, to uda się załatwiać je bezpośrednio z gminami i mieszkańcami, a nie za pośrednictwem inwestora, czyli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Konieczna współpraca
– Dlatego tak bardzo zależy nam na współpracy z samorządami, jak i mediami, by mieszkańcy wiedzieli na bieżąco, co ich czeka i jak zamierzamy rozwiązać ewentualne przeszkody – mówił Petr Skalik z firmy Alpena. Odcinek A1 od Świerklan do Gorzyczek ma liczyć około 18,5 km. Jego budowa ma się zakończyć do 15 stycznia 2010 roku. – Mamy zatem 26 miesięcy. To bardzo mało czasu – stwierdził Arkadiusz Dziwoki z Alpeny, który zadeklarował, że prace prowadzone będą tak, by były jak najmniej uciążliwe dla mieszkańców. Wzdłuż projektowanej szosy powstanie droga techniczna, którą odbywał się będzie transport materiałów.
Dodatkowo w Gorzycach w okolicach szybu Fryderyk przy ul. Leśnej wybudowane zostaną betoniarnia i toczarnia, a samochody dojeżdżały tu będą drogą leśną. Niewykluczone też, że ciężarówki pojawią się na szosach lokalnych, które mogą być czasowo zamknięte. – Ale każde takie działanie najpierw będzie uzgadniane z poszczególnymi gminami, a objazdy wytyczymy tak, by były jak najmniej uciążliwe. Na pewno mieszkańcy nie będą odcięci będą od świata, bo trwa budowa autostrady – deklarował Arkadiusz Łuszczak, naczelnik powiatowego wydziału komunikacji.
Najpierw harmonogram
Jak dodał, za wcześnie na razie mówić o trasach objazdów, bo nie ma jeszcze harmonogramu prac. Właściwe roboty mają ruszyć 15 stycznia. Ich pierwszym etapem będą budowa drogi technicznej, wyburzenia domów, wycinka drzew, a także monitoring obiektów sąsiadujących z inwestycją i dróg lokalnych. Na teren wkroczą też saperzy. – Chodzi o to, żeby było jak najmniej niespodzianek. Zanim rozpoczniemy roboty, firma zewnętrzna opracuje raport otwarcia inwestycji, który pokaże stan obecny. Nie chcemy, by po zakończeniu budowy mówiono, że zniszczyliśmy komuś dom lub drogę – wyjaśnił Arkadiusz Dziwoki.
Już wiadomo, że samorządy nie dostaną unijnej pomocy na usuwanie szkód powstałych w wyniku budowy A1. – Ewentualne zniszczenia naprawi Alpena w ramach kontraktu – wyjaśnił naczelnik Łuszczak. Postęp prac i kwestie objazdów monitorował będzie zespół roboczy, który 3 grudnia powołał starosta wodzisławski. Zasiądą w nim przedstawiciele władz powiatu, powiatowego zarządu dróg, poszczególnych gmin, GDDKiA oraz wykonawcy, którzy będą spotykali się co najmniej raz w miesiącu. Tak powiedział Józef Szymaniec, rzecznik starostwa.
Magdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca CO
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
Jak rodzić z uśmiechem?
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
Uczelnia dla pielęgniarek