Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2714°C
2015°CDo 31 grudnia w miejskim ośrodku kultury można odwiedzać wystawę związaną z górnictwem. Swoje prace zaprezentowała szóstka malarzy nieprofesjonalnych z terenu gminy: Franciszek Burzyk, Józef Herman, Alicja i Andrzej Marcolowie, Czesław Fojcik oraz Krzysztof Gilecki. – Wszyscy są laureatami wielu nagród. Tematyka górnicza nie jest im obca, a i dzień otwarcia wystawy w przeddzień Barbórki nie był przypadkowy – mówi Mariola Czajkowska, dyrektor MOK-u.
To, co przebija ze wszystkich obrazów, to przede wszystkim dziedzictwo i kultura Śląska. Odwiedzający mogą zobaczyć zmęczone, brudne twarze górników, szychtę w przodku, życie w familoku, a nawet utopki nad brzegiem stawu. Dominuje malarstwo olejne. Nie brak jednak akwareli czy obrazów w ołówku bądź czarnym tuszu. Gościem specjalnym wernisażu był Jerzy Markowski, były wiceminister górnictwa i były senator. Wśród obrazów odnalazł kawałek własnej historii – wszystkie kopalnie, z którymi związał swoje zawodowe życie. Począwszy od nieistniejącej dziś Andaluzji, poprzez Concordię, aż po Budryk. – Cieszę się, że powstał pomysł zorganizowania takiej wystawy. Autorzy obrazów dokumentują historię. Pokazują coś, czego dzisiaj już nie ma. Dla mnie szczególnie sentymentalne jest to, że znalazłem tu kopię obrazu, który wisi w moim gabinecie. Przedstawia poranek górnika – nachtiszel z budzikiem, fajfka, kanka z kawą, karbidka, a nad tym wszystkim obrazek ze świętą Barbarą – stwierdził Jerzy Markowski.