Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2714°C
2714°CBardzo groźny wypadek spowodował 25-latek, który w piątek, 30 listopada, wybrał się po pijaku na przejażdżkę traktorem. O godz. 15.33 wyjeżdżał z ul. Staromiejskiej. Alkohol sprawił, że poczuł się królem szos i dlatego nie ustąpił pierwszeństwa jadącemu prawidłowo oplowi corsie. Ten nie miał żadnych szans z ciężkim zetorem. Doszło do zderzenia. Kiedy do traktorzysty dotarło, co zrobił, usiłował zwiać. – Został jednak zatrzymany przez świadka zdarzenia, a po przyjeździe na miejsce patrolu przekazany funkcjonariuszom – mówi asp. sztab. Marek Słomski, oficer prasowy gliwickiej policji.
Próba ucieczki poskutkowała tym, że traktor natarł na corsę, doprowadzając do tego, że ta zaczęła się palić. Auto spłonęło doszczętnie. W wypadku ranne zostały dwie osoby – 34-letni kierowca z Knurowa oraz 43-letni pasażer. Na szczęście obydwoje zdołali wydostać się z samochodu, zanim ten zaczął się palić. Zatrzymany traktorzysta to mieszkaniec powiatu rybnickiego. Był kompletnie pijany, miał 2,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Trafił do aresztu. Ciążą na nim zarzuty prowadzenia traktora po pijaku, spowodowania wypadku oraz usiłowania ucieczki z miejsca wypadku i nieudzielenia pomocy ofiarom. Za całokształt grozi mu do ośmiu lat odsiadki.