Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2714°C
2714°CKilka tygodni temu zapraszaliśmy przyjaciela zespołu, a dziś witamy wojewodę – powiedział w sobotę Dariusz Sojka z grupy Carrantuohill, witając na jubileuszowym koncercie tej rybnicko-żorskiej grupy Zygmunta Łukaszczyka, świeżo upieczonego wojewodę. Po Tomaszu Pietrzykowskim to już drugi wojewoda pochodzący z naszego regionu. W przeciwieństwie do swego poprzednika, na starcie swej wojewódzkiej kariery nie jest osobą znikąd, to w końcu były prezydent Żor. Nie najważniejsze jest jednak to, jakie wcześniej zajmował stanowiska i urzędy, i nawet to, że to swój chłop. Najistotniejsza sprawa to fakt, że po raz pierwszy od ustrojowego przełomu urząd wojewody katowickiego będzie piastował doświadczony samorządowiec. Osoba, która z autopsji zna problemy miast, gmin, dzielnic i ulic.
Lokalny samorząd to nie tylko szczebel władzy. To określona filozofia i styl działania. Samorządowcy to frontowcy; są najbliżej ludzi, wśród których żyją i mieszkają, a to sytuacja szczególna. To z ich problemami muszą się mierzyć. Gdy więc dochodzi do konfliktu interesów grup mieszkańców, muszą nieraz dokonywać trudnych wyborów.
Sprawy są czasami prozaiczne, ale te właśnie potrafią uwierać najbardziej. Kilka lat temu na forum rybnickiej rady miasta odczytano pismo kobiet z jednej z dzielnic. Domagały się one odebrania koncesji na wyszynk właścicielowi baru, w którym całymi wieczorami przesiadywali ich mężowie. Były i inne powody do podjęcia takiej decyzji, więc koncesję cofnięto. Kilka miesięcy później radnym odczytano kolejny list tych samych kobiet. Tym razem, o dziwo, prosiły o przywrócenie owej koncesji. Przyznały się do błędu; napisały, że jak była w ich dzielnicy knajpa, to przynajmniej wiedziały, gdzie te ich chłopy siedzą, a teraz rozłażą się po knajpach w sąsiednich dzielnicach i nie wiedzą, gdzie ich szukać...
Śmiem twierdzić, że właśnie ów miejsko-gminny samorząd to szczebel władzy, który w RP funkcjonuje najlepiej. Rozwiązuje swoje problemy – buduje drogi, modernizuje szkoły, pozyskuje inwestorów. Od kilku lat jego możliwości finansowe są dużo większe, bo może korzystać z unijnych dotacji. Tu liczy się robota i konkrety, bo wyborcy są tuż obok, a w czasie wyborów kierują się zazwyczaj bardzo konkretnymi kryteriami i rzadko dają się nabierać na piękne słówka.
Premier Donald Tusk zapowiedział uczciwą politykę wobec samorządów i przekazywanie im kolejnych kompetencji. Miejmy nadzieję, że mianowanie samorządowca śląskim wojewodą to tylko zwiastun prawdziwie prosamorządowej polityki nowego rządu. Prezydenci miast, burmistrzowie i wójtowie gmin czekają na nią od lat. Do tej pory niewiele mieli do powiedzenia, gdy dokładano im zadań, zapominając o dołożeniu też funduszy pozwalających realizować je bez uszczerbku dla gminnych budżetów.