Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2714°C
2714°C
Przepisy o ochronie środowiska zabraniają palenia odpadów roślinnych, w tym liści. Za taki proceder strażnik miejski może wlepić mandat. Strażak zaś ukarze finansowo, o ile ktoś próbuje pozbyć się liści w tak nierozważny sposób, że grozi to pożarem.
– Kiedyś dostaliśmy sygnał, że na jednej z posesji płonie ogromna sterta suchych roślinnych odpadów. Pojechaliśmy na miejsce. Okazało się, że na środku ogródka paliła się kupka liści, która zresztą była pod kontrolą domowników. Telefonował sąsiad, który nie lubił tych ludzi. Nie mieliśmy podstaw do ukarania ich mandatem. Natomiast mógł to zrobić urzędnik z magistrackiego wydziału ochrony środowiska, bo ognisko dymiło – opowiada młodszy brygadier Jacek Gorol, p.o. zastępcy komendanta straży pożarnej w Żorach.
Popularna akcja
W niektórych miastach naszego regionu liście z prywatnych posesji zabierają bezpłatnie pracownicy służb komunalnych. Tak dzieje się np. w Żorach. Od kilku lat akcję prowadzi tamtejszy Zakład Zieleni Miejskiej. Urzędnicy przygotowali szczegółowy harmonogram wywozu liści. Akcja cieszy się ogromnym powodzeniem.
– Cztery lata temu zebraliśmy nieco ponad 6 tys. worków. W 2004 już 8360, a w zeszłym roku 10014. Najwięcej liści wystawiają mieszkańcy dzielnic Zachód, Śródmieście i Kleszczówka, dlatego tam ustalamy dwa, a nawet trzy terminy odbioru liści – mówi Krystyna Batko, szefowa Zakładu Zieleni Miejskiej. Liście wędrują na kompostownię przy ulicy Okrężnej. Zresztą każdy mieszkaniec może przywieźć liście na własny koszt.
Składowanie w promocji
Mieszkańcy Rybnika od lipca mogą składować odpady biodegradowalne ze swoich posesji na profesjonalną kompostownię Zarządu Zieleni Miejskiej przy ulicy Pod Lasem w dzielnicy Zamysłów. Liście, trawa, chwasty i trociny są przyjmowane wyłącznie w workach, natomiast gałęzie w wiązkach o długości ok. dwóch metrów.
Kompostownia jest czynna od maja do października w godz. 9.30-16.30, zaś od listopada do kwietnia w godz. 6.30-13.30. Poza godzinami otwarcia, w soboty, niedziele i święta, odpady można wrzucać do kontenera wystawionego na terenie Zarządu Zieleni Miejskiej.
– Liście należy przywieźć samemu lub skorzystać z pomocy firmy, która ma zezwolenie prezydenta miasta na odbieranie odpadów komunalnych. Mieszkańcy płacą za dostarczone własnym transportem liście tylko 1 zł brutto do 100 kg. Jest to cena promocyjna. Dla porównania, firmy uiszczają za tonę odpadów biodegradowalnych 27,39 zł – informuje Krzysztof Jaroch, rzecznik prasowy rybnickiego magistratu.
Do worków i kubłów
W Raciborzu liście sprzątają pracownicy Przedsiębiorstwa Komunalnego, które wygrało przetarg. Mieszkańcy wystawiają swoje odpady w workach przed posesję.
Stamtąd zabierają je gratisowo ludzie z PK. Samemu jednak trzeba kupić worki. – Liście sprzątamy na bieżąco, w zależności od potrzeb – bywa, że nawet codziennie. Odpady wędrują na tymczasową kompostownię w dzielnicy Markowice, a docelowo na składowisko firmy Komart w Knurowie – wyjaśnia Elżbieta Nowara, wiceprezes Przedsiębiorstwa Komunalnego Sp. z o.o. w Raciborzu.
Zakład Gospodarki Komunalnej przy ulicy Rymera w Radlinie wystawia obok swojego magazynu jedną lub dwie przyczepy, do których można wrzucać odpady biodegradowalne. – Forma ta cieszy się dużym zainteresowaniem. Niemniej trzeba dysponować własnym transportem – zaznacza Elżbieta Brzyska, szefowa działu mieszkań i zieleni. W Rydułtowach liście trafiają do kontenerów. Odpady z gruntów miejskich wywozi specjalistyczna firma. Natomiast mieszkańcy muszą to robić we własnym zakresie. W Pszowie na koszt gminy sprząta się tylko te liście, które spadną na prywatny teren z drzew rosnących na miejskich gruntach. – Wtedy poczuwamy się do obowiązku zabrania takich liści – stwierdza Wojciech Burda z miejscowego magistratu. Wodzisław nie prowadzi żadnej akcji, jak to ma miejsce w Żorach. Barbara Chrobok, rzeczniczka prasowa wodzisławskiego magistratu, mówi, że liście można wkładać do publicznych kubłów na śmieci.
Jeszcze inaczej rzecz wygląda w Knurowie. – Każdy właściciel odpowiada za utrzymanie porządku i czystości na swojej posesji, w tym za sprzątanie liści. Miasto kupiło worki do segregowania odpadów. Na liście oraz inne odpady biodegradowalne przeznaczyliśmy brązowe. Można je pobrać za darmo w wydziale gospodarki komunalnej przy ulicy Niepodległości lub w firmie, z którą miasto podpisało umowę na wywóz odpadów – podkreśla Krzysztof Stryczek z knurowskiego magistratu.
W Jastrzębiu Zdroju liście są zwożone na składowisko odpadów komunalnych. Właściciele prywatnych posesji muszą to robić na własny koszt.