Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-8-13°C
-10-14°CRenata i Adam Klepkowie, rodzice żorskich czworaczków, są szczęśliwi. Sylwia, Klaudia, Kamil i Mateusz są już w domu. W poniedziałek zostały wypisane ze Szpitala Miejskiego nr 2 w Świętochłowicach. Do Żor Kleszczowa pojechały dwiema karetkami w towarzystwie dwóch pielęgniarek. Jak żartował dr Franciszek Woźniak, ordynator oddziału patologii noworodka, maluchy przyjechały z fasonem, więc z fasonem je pożegnano.
– Dzieci są w dobrym stanie, wszystkie po niespełna miesiącu uzyskały bardzo dobrą wagę. Najmniejsze przy wypisie ważyło 2,5 kg, największe 2,7 kg. Kiedy przyjmowaliśmy je 7 sierpnia, ważyły od 1,3 kg do 1,7 kg. Rodzice naprawdę mają dużo szczęścia – poinformował ordynator Woźniak. Dodaje jednak, że wszyscy nadal powinni być czujni. Podczas blisko miesięcznego pobytu w szpitalu żadne maleństwo nie przeszło jakiejkolwiek infekcji, choć wcześniaki mają niską odporność. W domu czekały już na nie odpowiednio wyposażony pokój, jak również opieka. Rodzicom pomoc zaoferowała gmina, miejski ośrodek pomocy społecznej oraz wiele firm i osób. Na życzenie państwa Klepków maluchy pozostaną pod pieczą szpitala w Siemianowicach. Już za 10 dni czeka je wyprawa na pierwszą kontrolę.
Magdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca CO
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
Jak rodzić z uśmiechem?
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
Uczelnia dla pielęgniarek