Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2714°C
2815°CKiedy na karku czterdziestka, panowie na wszelkie sposoby próbują odjąć sobie lat. Wciąż chcą imponować nienaganną sylwetką, siłą fizyczną i intelektem. Dlatego kupują rakietę tenisową, zaczynają chodzić do siłowni i sauny, choć wcześniej rzeczone przybytki omijali szerokim łukiem. Mężczyzna po czterdziestce coraz więcej czasu spędza przed lustrem. Od rana do wieczora kombinuje, jak tu jeszcze coś poprawić – choć troszeczkę. Z zazdrością patrzy na swoich dorastających synów. Aż tu nagle, eureka! Idzie do supermarketu i kupuje sobie w przecenie (za jedyne 80 gr) żel do układania włosów. Rzecz jasna, o ile przedtem nie wyłysiał!
Dotąd zgrzebna ulizana grzywka. Teraz, dzięki sterczącym na wszystkie strony żelowanym kosmykom, czuje się trendy i cool. Żona i sąsiadka chwalą odmianę. Na ulicy rącze 20-latki zerkają na ufryzowanego pana z niekłamaną ciekawością. Ten pręży z dumą klatę. Jedynie 12-letni Antoś marudzi: – Tato, coś ty zrobił. Żel kładą na głowę nastolatki.
Chęć imponowania młodością jest jednak silniejsza od krytycznych uwag synka. Od tej pory codziennie obaj kończą poranną toaletę tym samym, żelują włosy. Potem jeden pyta drugiego, czy fryzura jest spoko. Jeśli tak, z czystym sumieniem mogą oddać się swoim zajęciom. Tata czaruje koleżanki w pracy, a synek koleżanki z podwórka.
Kiedy Antoś kupuje CD (składankę najnowszych hitów), tata od razu porywa płytę. Nic lepszego dla 40-latka jak dyskoteka. Po ogromnej dawce Dody znowu widzi świat w kolorze blue. Nie ma śladu po całodniowym dole. Teraz myśli o nabyciu choppera i skóry.
W weekendy cała rodzina siada na rowery. Tata kręci niczym Szurkowski, ale w rozwinięciu większej prędkości wciąż przeszkadza brzuszek. Mama kiwa głową i powtarza: Kochanie, mógłbyś trochę schudnąć.
40-latek wyciska więc ostatnie poty na kortach i w saunie. Potem staje na wadze, sprawdzając efekt katuszy. – Yes, yes! – woła do siebie, gdy tylko wskazówka wychyli się mniej niż ostatnio. W wolnych chwilach namiętnie gra w szachy. Po to tylko, by poprawić intelekt. No i wreszcie czuje się mężczyzną kompletnym: przystojnym, zdrowym i mądrym.