Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

17-2°C
224°C
Składowisko należące do firmy Komart w Szczygłowicach reprezentuje najwyższy poziom technologiczny, a co najważniejsze spełnia wszystkie standardy Unii Europejskiej, dzięki czemu należy do jednych z najbezpieczniejszych w Polsce.
Zbudowano je 10 lat temu w centrum górniczego zwałowiska, z dala od terenów zamieszkałych. Budowa polegała na takim uformowaniu i uszczelnieniu podłoża, by zapewnić ochronę podziemnych i powierzchniowych wód przed odciekami ze składowiska. Do tego celu użyto 40 cm warstwy gliny, folii o grubości 2,5 cm, żwiru i geowłókniny. Przy wysypisku powstały również zakład higienizacji osadów ściekowych i kompostowania. Szczygłowickie składowisko przyjmuje rocznie około 150 tys. ton odpadów komunalnych „wyprodukowanych” przez około 300 tys. mieszkańców Knurowa, Gierałtowic, Pilchowic, Czerwionki-Leszczyn, Żor, Rudy Śląskiej, Cieszyna. Janusz Różański, wiceprezes Komartu, wyjaśnia, że składowisko będzie mogło przyjmować odpady jeszcze przez 30 lat. Jego żywotność znacznie może się wydłużyć w przypadku, kiedy powstanie tu sortownia odpadów. Zainstalowane w sortowni urządzenia pozwoliłyby na wyodrębnienie opakowań z tworzyw sztucznych, metali i makulatury. Jednak chociaż już półtora roku temu Komart przymierzał się do uruchomienia sortowni, na razie wstrzymuje się z zakupem urządzeń, gdyż to spory wydatek, rzędu około 30 mln zł. – Uruchamiając sortownię, musimy mieć gwarancję stałego odbioru wyselekcjonowanych odpadów – mówi Różański. Dodaje, że w ubiegłym roku Komart zorganizował spotkanie kilkunastu gmin, proponując ich przedstawicielom powołanie międzygminnego związku odnośnie kwestii sortowania odpadów. Niestety do dzisiaj żaden z uczestników owego spotkania nie podjął tematu.
Od 1 stycznia 2008 roku w życie wejdzie rozporządzenie w sprawie opłaty marszałkowskiej. Zapisy dotyczące wzrostu opłaty za składowanie pomieszanych odpadów komunalnych nawet o 500 procent budzą szczególnie wiele kontrowersji. – Wprowadzenie tej opłaty niczego nie zmieni w gospodarce odpadami w naszym kraju. Odbije się to tylko na klientach, bo będzie się wiązało z podwyżkami – twierdzi wiceprezes Różański. Obecnie składowanie 1 tony odpadów na szczygłowickim składowisku kosztuje 80 zł. Wiceprezes Komartu szacuje, że po wejściu w życie rozporządzenia opłata ta wzrośnie, ostrożnie licząc, o jakieś 65 zł.
Główny cel wprowadzenia tej opłaty to ograniczenie ilości odpadów. Czyli tendencja ma być taka, aby były one maksymalnie przetwarzane, a nie składowane. Tym samym chodzi o zredukowanie zarówno liczby składowisk, jak i odpadów, które na nie trafiają. Wiceprezes Komartu obawia się , iż owo rozporządzenie może się zemścić: – Obciążenie mieszkańców większą opłatą przyniesie efekt odwrotny od zamierzonego. Znów zacznie się wyrzucać śmieci gdzie popadnie, a gminy będą się borykały z problemem dzikich wysypisk. Proponowany 500-procentowy wzrost opłat za składowanie może też doprowadzić do masowego zrywania umów na odbiór odpadów.