Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

17-2°C
224°CDwaj policjanci uratowali życie 28-letniemu mieszkańcowi Czerwionki-Leszczyn. W miniony piątek około godz.18.30 do komisariatu zadzwoniła przerażona kobieta z informacją, że mąż przysłał jej SMS-a o treści: chcę popełnić samobójstwo. Mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu na drugim piętrze przy ul. 3 Maja i nie chciał nikogo wpuścić do środka.
Na miejscu zjawili się 31-letni sierż. Adam Zimończyk i 21-letni starszy posterunkowy Adam Sadowski. Ten ostatni, choć nie jest negocjatorem, a w służbie jest zaledwie od miesiąca, podjął się rozmów z desperatem, który jednak nadal nie chciał otworzyć drzwi. Mundurowi podjęli wtedy decyzję o ich wyważeniu, po czym szybko wbiegli do łazienki. Tam zastali gospodarza klęczącego i płaczącego. Obok leżał przygotowany kabel z pętlą. Naprawdę bardzo mało brakowało do tragedii. Desperat mieszka z żoną oraz ośmioletnim synkiem. Sąsiedzi są zszokowani tym, co się stało. Rodzina uchodzi za miłą, spokojną i cieszy się bardzo dobrą opinią.
Nie wiadomo, dlaczego 28-latek chciał targnąć się na swoje życie. Sprawę bada policja. Nieoficjalnie wiadomo tylko, że ostatnio rodzina miała finansowe problemy. Niedoszłego samobójcę umieszczono w Państwowym Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku. Pomocy lekarskiej udzielono również jego żonie, która była w bardzo złym stanie psychicznym.