Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-8-13°C
-10-14°CW miniony poniedziałek warszawski teatr Ateneum wystawił na scenie Teatru Ziemi Rybnickiej „Album rodzinny”. To wbrew tytułowi nie sceniczna wersja rodzinnej sagi, ale muzyczno-satyryczne przedstawienie z piosenkami Jana Kaczmarka, związanego z wrocławskim kabaretem Elita. To pełna błyskotliwego humoru zaduma, głównie nad historią współczesną Polski i Polaków.
Nad historią nie z politycznych salonów, ale tą codzienną, bliską sercu i ciału każdego Kowalskiego. W piosenkach i przeplatających się z nimi komentarzach pojawiały się i owszem historyczne fakty i postaci, ale najważniejsze były towarzyszące im uczucia, nadzieje i tęsknoty rodaków. Piosenki ze znakomitymi tekstami Jana Kaczmarka to prawdziwe dzieła satyrycznej sztuki, z uśmiechem i fasonem opowiadające o nas samych, o naszym unikatowym narodowym sposobie myślenia, o szukaniu szczęścia na małą skalę, o nadziei wbrew beznadziei. Publiczność usłyszała szlagiery znane m.in. z radiowej „Powtórki z rozrywki” – „Pero, pero...” czy „A mi się marzy kurna chata”. Chichot historii pobrzmiewał w głosie występującego tu gościnnie Andrzeja Poniedzielskiego, który pojawiał się na scenie niczym Stańczyk, przewrotnie pointując naszą współczesność i zauważając np., że nie widzi różnicy między „Yes, yes, yes” a „3 x Tak”...
Przedstawienie, w którym wystąpili: Anna Dereszowska, Dorota Nowakowska, Grzegorz Damięcki, Tomasz Kozłowicz, Jan Matyjaszkiewicz i Arkadiusz Nader, zakończyła Litania Polska ze znamiennymi słowami: Ile przepuszczonej przez wyborczą urnę miernoty? Ile głupków się wywyższa nad autorytety?
Całość wyreżyserowali Adam Opatowicz i Andrzej Poniedzielski, zaś o stronę muzyczną przedstawienia zadbał Wojciech Borkowski. Była to pierwsza odsłona Dni Teatru Ateneum w TZR. Kolejny, tym razem dramatyczny, spektakl „Pokojówki” w niedzielę, 11 marca, o 18.
Magdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca CO
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
Jak rodzić z uśmiechem?
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
Uczelnia dla pielęgniarek